Nie-miejsca: Czy warto pisać przewodniki, czyli „Poznań for beginners”

Czy w dobie mediów społecznościowych, serwisów turystycznych w rodzaju TripAdvisor i "przemysłowo" wytwarzanych serii, takich jak choćby Lonely Planet, warto pisać przewodniki? Chyba tak, albo może raczej: mam nadzieję, że tak. Choć ich zasięg lub używając żargonu "impakt", jest znacznie mniejszy, to dają możliwość dotarcia do bardziej zaangażowanych turystów. Potencjalnie także bardziej skorych do pozostawiania … Czytaj dalej Nie-miejsca: Czy warto pisać przewodniki, czyli „Poznań for beginners”

Nie-miejsca: Dźwięk tygodnia – turystyczne symulakrum

Zamożnym Europejczykom ciągle się marzy piasek, słońce i plaża, te wyprawy do krain all inclusive. Jednak jak tu jeszcze bardziej ich dopieścić? Ograniczyć te wszystkie ceregiele związane z lataniem, smarowaniem ciał kremami od słońca i robactwa? Hala ma prawie dwa i pół hektara powierzchni i pewnie nawet kilkanaście metrów wysokości. Szary monolit w krajobrazie można … Czytaj dalej Nie-miejsca: Dźwięk tygodnia – turystyczne symulakrum

Nie-miejsca: Dźwięk tygodnia – Noc i mgła

Klarnecista powtarza jeden ostry dźwięk, jakby syrena, alarm. Po chwili zaczyna iść w stronę masywnej bramy. Idzie po brukowanej drodze. Milczący tłum posłusznie rusza za nim. Słychać wyraźne kroki. Po przekroczeniu bramy frazy stają się dłuższe, odbijają się echem od ścian. Podobną historię usłyszeli i spisali dwaj bracia, którym świat zawdzięcza krwawe baśnie, a naród … Czytaj dalej Nie-miejsca: Dźwięk tygodnia – Noc i mgła

Nie-miejsca: dźwięk tygodnia – sierpniowy wieczór, piwnica, jazz

Chciałoby się nawiązać do "Podziemnych", powieści Kerouaca z 1958, lecz byłby to chwyt pretensjonalny i raczej z tych tańszych. Szczególnie, że jest sierpniowy wieczór, ciemna, boczna ulica poznańskiego Starego Miasta (konkretnie Stawna) i skądś dobywa się jazz. Trudno o bardziej beatnikowski klimacik. A przecież beatnicy z Kerouaciem, Ginsbergiem, Burroughs'em i całą resztą nie wzięli się … Czytaj dalej Nie-miejsca: dźwięk tygodnia – sierpniowy wieczór, piwnica, jazz

Nie-miejsca: dźwięk tygodnia – swarzędzki stolarz

Dla wielu ludzi Swarzędz to zapewne po prostu przedmieście Poznania, pełniące funkcję jego „sypialni”. Liczba mieszkańców przekracza 30 tysięcy (cała gmina liczy niemal 50 tys.) i ciągle powstają tu nowe osiedla deweloperskie. Jednak historia Swarzędza to znacznie więcej niż opowieść o suburbanizacji. Miasto do dziś kojarzone jest w Polsce, a także poza jej granicami z … Czytaj dalej Nie-miejsca: dźwięk tygodnia – swarzędzki stolarz