Sewastopol: miasto turystów zdeterminowanych militarnie

Piotr Zmyślony | 12 marca 2014

Od kilkunastu dni, nie oglądając się na przedreferendalny chaos, Sewastopol przeżywa oblężenie turystów. Ten nagły wzrost ruchu turystycznego dotyczy tylko jednego segmentu, rysuję zatem pobieżny profil gości: zagraniczni, ze wschodu, ale jakby już stąd, sami mężczyźni w wieku na oko 18-35, podróżują w grupach transportem morskim lub samochodami kamaz, śpią w niekategoryzowanych obiektach zakwaterowania zbiorowego, preferują wyjątkowo długie pobyty.

Patrząc na entuzjastyczną reakcję większości mieszkańców miasta można odnieść wrażenie, że motywem ich przyjazdu są odwiedziny krewnych i znajomych. Poza tym nie zwiedzają, nie robią zdjęć, nie tweetują, prawie nie rozmawiają, noszą dużo żelastwa, a ich ulubiony kolor to zielony. Nie są grzeczni – nie potrafią parkować swoich wodnych pojazdów. Na zdjęciach wykonanych przez satelity należące do francuskiej organizacji Centre National d’Études Spatiales (CNES) widać, jak zablokowali okręty ukraińskie.

Niestety, nie ma oficjalnych danych odnośnie rozmiarów tego nagłego boomu, ale zapewne ich liczba jest wyższa od oficjalnie uzgodnionych 25 tysięcy. Nawiązując do znanej w literaturze typologii turystów kulturowych możemy stwierdzić, że Sewastopol gości obecnie mocno zmotywowanych, a nawet zdeterminowanych turystów militarnych. Albo zdeterminowanych militarnie.

To jest miasto dla turystów zdeterminowanych militarnie

Dziwny jest ten segment, intrygujący, szukam zatem dalej. Według Armina Mikos v. Rohrscheidt (2008: 115) turystyka militarna (w znaczeniu kulturowym) to podróże turystyczne mające za cel uzyskanie osobistego doświadczenia lub edukację, w których istotną częścią programu, decydującą o podjęciu podróży lub udziale w niej, jest zwiedzanie miejsc i obiektów o charakterze obronnym lub związanych z dziejami konfliktów zbrojnych, a także wojska i uzbrojenia, dowódców i żołnierzy. Zatem wszystko się zgadza: jest osobiste doświadczenie, jest program pobytu, jest też potężne dziedzictwo militarne miasta, jest wojsko, uzbrojenie, dowódcy. Jest wszystko, i to aż nadto… Do tego nasz ekspert stwierdza, jakby przewidział, co się teraz tam dzieje: o uznaniu militarno-turystycznego charakteru podróży decyduje zamysł organizatora. To też jest.

Jest jednak  różnica – motywacja turystów. Bardzo silna, to wiemy, jednak nie chodzi im o zwiedzanie, poznanie, edukację. Oni chcą to wszystko mieć po prostu dla siebie. Możemy im zatem z całą mocą internetowego rażenia wytknąć: z teoretycznego punktu widzenia, dokonaliście, panowie, nadinterpretacji terminologicznej, odsyłam was do książek, informację bibliograficzną znajdziecie pod notką. I to nie o militarną turystykę kulturową tutaj chodzi. Zatem, o jaką?

Kopiąc głębiej w rozważaniach definicyjnych, oczywiście z zachowaniem należytej ironii, powiedziałbym, że w Sewastopolu obserwujemy boom militarnej turystyki biznesowej. Umundurowani turyści uważają zapewne, że uczestniczą w misji rządowej w charakterze wojskowych, a to jest przecież cel podróży kwalifikowany przez UNWTO (IRTS 2008) do grupy celów biznesowych i zawodowych. Czy jest to misja zagraniczna, czy krajowa – to właśnie przyjechali rozstrzygnąć.

Dziedzictwo militarne, potencjał turystyczny

Do uprawiania turystyki militarnej Sewastopol nadaje się pierwszorzędnie, turystyka militarna to jego produkt markowy. Dziedzictwo militarne miasta jest potężne, kształtuje się ponad 230 lat, pamięta dwa wielomiesięczne oblężenia: w 1853 i 1942 roku, Stalin nazwał je „miastem-bohaterem”. Już wcześniej pisałem, że stacjonują tu dwie dywizje rosyjskiej marynarki wojennej, wcześniej na mocy porozumień między Ukrainą i Rosją aż do 2047 roku, a pewnie i dłużej. Miasto ugina się od pomników, zabytków, obiektów, miejsc pamięci związanych z historią wojenną – jest tu 115 obiektów kulturowych oraz ponad 2 tysiące zabytków. Muzeum Obrony i Wyzwolenia Sewastopolu wraz z lokalnym muzeum sztuki notowało dotąd ponoć rocznie 700 tysięcy odwiedzin. Możecie je sobie z góry obejrzeć, polecam świetną, podniebną 360-stopniową panoramę Sewastopola, wszystko (oprócz baz wojskowych) widać jak na dłoni.

Na obrazie panoramicznym widać dobrze także nadmorskie obiekty noclegowe, więc od razu mówię, że zagospodarowanie noclegowe też mają niemałe. Według Departamentu Kultury i Turystyki, funkcjonującego w strukturze Sewastopolskiej Miejskiej Administracji Państwowej baza noclegowa tego 380-tysięcznego, zdominowanego przez przemysł wojenny miasta liczy aż 12 tysięcy łóżek (dla porównania – w Poznaniu jest ich nieco ponad 8 tysięcy). Działa tu 35 hoteli, kompleksów hotelowych i pensjonatów, 4 sanatoria, 9 ośrodków turystyki zdrowotnej, 57 ośrodków wypoczynkowych, 5 klubów jachtowych, 19 obozów dla dzieci i młodzieży i innych obiektów. Sewastopol znajduje się w ofercie około 190 biur podróży. Nie mogę znaleźć statystyk dotyczących liczby turystów, jedyne, co wykopałem, to informacja (którą także powtarza Qualls), że w połowie pierwszej dekady tego wieku miasto odwiedzało około pół miliona turystów rocznie, w tym 12-15 tysięcy z zagranicy, ale są to liczby zaniżone.

A miało być tak pięknie, tak międzynarodowo

Karl D. Qualls w świetnej książce o Sewastopolu pt. Od ruin do rekonstrukcji: Miejska tożsamość Sewastopola po II wojnie światowej (2009) pisze, że od 1996 roku, po sześćdziesięciu latach statusu miasta zamkniętego, miasto otworzyło się na turystykę zagraniczną, udanie łącząc wypoczynek z wielonarodowym dziedzictwem kulturowym i historią wojenną. Narracja marketingowa opakowująca produkt turystyki militarnej ukazywała Sewastopol jako miasto bohaterstwa, odwagi i poświęcenia, co zręcznie zamazało negatywny obraz bazy atomowych okrętów podwodnych czasów zimnej wojny. Największą atrakcją militarną miasta są sztolnie i tunele skalne w Bałakławie, jeszcze niedawno tajne, wykute jako „parking” dla tych okrętów, obecnie powszechnie udostępniane turystom.

W styczniu 2013 roku Departament Kultury i Turystyki Sewastopolskiej Miejskiej Administracji Państwowej podpisał porozumienie z krymskim Ministerstwem Uzdrowisk i Turystyki dotyczące wspólnej zagranicznej promocji Sewastopola i Krymu oraz włączenia atrakcji miasta do oferty regionalnej. Z kolei o otwarciu miasta na turystykę europejską niech świadczy fakt, że jeszcze dwa miesiące temu, w styczniu tego roku, krymskie Ministerstwo Uzdrowisk i Turystyki zachęciło cztery sewastopolskie hotele i ośrodki wakacyjne do pozyskania niskooprocentowanych pożyczek z Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju w ramach realizowanego z funduszy UE programu „Dywersyfikacja i Wsparcie Rozwoju Krymskiej Turystyki”. Nikt z branży jeszcze wtedy nie wiedział, że czeka ich boom rosyjskiej turystyki militarnej.

Teraz ukraińska prasa donosi, że w całym półwyspie Krymskim liczba wykupionych pakietów wakacyjnych na ten rok jest mniejsza o 90% w porównaniu do 2013 roku. Minister Alexander Liev przepowiada 30% spadek liczby turystów, ale biorąc pod uwagę, że Ukraińcy i turyści z zachodu Europy stanowili w sumie 70% wszystkich gości, oczywiste jest, że Sewastopol i Krym czeka turystyczna zapaść.

To nie jest miasto dla turystów zdeterminowanych archeologicznie

Biorąc pod uwagę boom turystyki militarnej w Sewastopolu, zaopatrzony w znany wszystkim model cyklu życia funkcji turystycznej Richarda Butlera (1980) wieszczę, że ta nagła faza konsolidacji w obrębie tego zdeterminowanego segmentu gości zapowiada fazę upadku, a już na pewno stagnacji, tradycyjnie pojętej kulturowej turystyki militarnej, a także innych form turystyki w Sewastopolu.

Wielka szkoda, bo oprócz turystyki militarnej miasto oferowało klasyczną turystykę wypoczynkową oraz inne formy turystyki kulturowej, opartej na jeszcze starszym dziedzictwie militarnym niż rosyjskie. W mieście znajduje się rezerwat archeologiczny Chersonez Taurydzki – ruiny fortu rzymskiego, dzięki którym rozwijała się inna, bardzo niszowa forma turystyki międzynarodowej, mającej ściśle naukowe i polskie korzenie – archeologiczne podróże służbowe. Od 1997 roku pracownicy Instytutu Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego wraz z kolegami krymskimi z Muzeum i Rezerwatu Archeologicznego „Chersonez Taurydzki” prowadzą polsko-ukraińską misję archeologiczną. Sukcesy mieli dotąd ogromne! Najpierw odkryli tu ślady sanktuarium Jowisza Dolicheńskiego, a przed rokiem wszystkie gazety donosiły o zlokalizowaniu posiadłości dowódcy garnizonu rzymskiego, o czym możecie sobie poczytać na stronie Nauka w Polsce.

Na stronie Instytutu naukowcy warszawscy piszą, że na odkrycie czekają położone po sąsiedzku dalsze obiekty sakralne związane z kultem innych bóstw wschodnich, a na lokalizację oraz rozpoznanie metodą sondaży i badań powierzchniowych port rzymskiej floty w Bałakławie, obóz rzymski koło świątyni Jowisza tudzież ufortyfikowane posterunki rzymskie między Sewastopolem i Bałakławą. Czas nagli, bo chodzi o teren, na którym prawie wszędzie prowadzone są obecnie prace budowlane. No i właśnie zdeterminowani turyści militarni udowodnili, że nie tylko prace budowlane są przeszkodą. Misja naukowa zostanie pewnie zawieszona, albo nawet odwołana. Niestety, Sewastopol to już nie jest miasto dla archeologicznych turystów służbowych. Tu nikt nie czeka na wyniki referendum.

Literatura:

Butler, R.W. (1980). The concept of a tourist area cycle of evolution, Canadian Geographer, 24(1), 5-12.

Jędrysiak, T., Mikos von Rohrscheidt, A. (2011). Millitarna turystyka kulturowa. PWE, Warszawa.

Mikos von Rohrscheidt, A. (2008) Turystyka kulturowa. Fenomen, potencjał, perspektywy. KMB Druk, Gniezno.

Qualls, K.D. (2009). From Ruins to Reconstruction: Urban Identity in Soviet Sevastopol After World War II. Cornell University Press, New York.

One thought on “Sewastopol: miasto turystów zdeterminowanych militarnie

  1. Pingback: Sewastopol: to nie jest miasto dla turystów biznesowych determinowanych archeologicznie |

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s