Na czym polega fenomen kultury rowerowej w Holandii? [seminarium miejskie]

Paulina Purgat, Gospodarka Turystyczna, Wydział Gospodarki Międzynarodowej UEP, absolwentka 2016

Rowery w Holandii jace-grandinetti

Plotka głosi, że każdy Holender zawsze może dostać pracę jako wędrowny cyrkowiec jeżdżący na rowerze podczas gdy paląc papierosa trzymasz parasol, by osłonić przed deszczem siebie, trójkę dzieci i świeżo zrobione zakupy, jadąc przez zakorkowane miasto, ignorując wszystkie zasady ruchu drogowego, terroryzując turystów głośnym dzwonkiem oczekując, że właściwie wszyscy zejdą Ci z drogi, bo nie masz powietrza w kole.  Czytaj dalej

Poznań przyjazny turystom [relacja]

Kinga Jankowiak | 17 września 2017

Dlaczego warto pisać i posiadać przewodniki w formie książkowej i co można polecić obcokrajowcom w Poznaniu – odpowiedzi między innymi na te pytania można było usłyszeć w deszczowy, czwartkowy wieczór 14 września w Salonie Posnania.

Debata Poznań przyjazny turystom

Czytaj dalej

Czy wirtualna rzeczywistość może wzmacniać motywacje uczestnictwa w turystyce ekstremalnej? Przykład spadochroniarstwa

Marta Pilarczyk | Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu

scott-webb-276900

Silne emocje, adrenalina, dynamika, niecodzienna sceneria, ekstremalne warunki – te elementy towarzyszą uprawianiu turystyki ekstremalnej. Powodują one, że potrzebujemy przełamać naturalne opory tkwiące w naszych umysłach i ciałach, aby ją uprawiać. Na ogół jednak musimy je pokonać bez wcześniejszego spróbowania, aby przekonać się, czy jest ona stworzona dla nas. Klasycznym przykładem jest spadochroniarstwo – dopóki nie skoczymy, nie będziemy wiedzieć, czy „połknęliśmy bakcyla”, czy już nigdy więcej nie chcemy tego powtórzyć.

Wydaje się, że szybko rozwijająca się wirtualna rzeczywistość – czyli doświadczenie rzeczywistości w świecie pozarzeczywistym – może pomagać w niwelowaniu tych oporów. Czy tak jest jednak naprawdę? Czy przeżycie wirtualnego skoku ze spadochronem faktycznie może wpłynąć na wzrost zainteresowania prawdziwym doświadczeniem skoku? Czytaj dalej

Systemy rowerów miejskich w Polsce 2017 – porównanie

Joanna Szajek, Piotr Zmyślony

W 2014 roku opublikowaliśmy wpis na temat rozwoju systemów miejskich rowerów publicznych, zawierający porównanie potencjału rowerowego największych polskich miast.  Oprócz prostego porównania liczby rowerów, wzięliśmy pod uwagę potencjał ludnościowy miast i sprawdziliśmy, jak długo należałoby czekać, gdyby wszyscy mieszkańcy jednocześnie zechcieli wypożyczyć rower. Prym wiodła Warszawa z 2,7 tys. rowerów, natomiast w żadnym innym mieście – Lublinie, Szczecinie, Białymstoku czy Krakowie – ich liczba nie przekroczyła 400 pojazdów. Wrocław liczył zaledwie 200, natomiast Poznań 170 rowerów publicznych.

Od tego czasu wiele się zmieniło, obserwujemy boom miejskiej infrastruktury rowerowej, czas zatem na aktualizację naszego porównania. Tym razem wzięliśmy pod uwagę tylko 10 największych miast, tj. liczących ponad 300 tys. mieszkańców (z małym odchyleniem w przypadku Katowic). Wśród nich tylko Gdańsk nie posiada systemu rowerów miejskich. Źródłami danych były informacje informacje operatorów rowerów publicznych w miastach. Liczba rowerów dotyczy ostatniego dnia kwietnia 2017 roku.

Czytaj dalej

Niech żyje kontent! czyli blogi studentów Gospodarki Turystycznej UEP

Piotr Zmyślony | 15 maja 2016

111

Twórz kontent, nie kopiuj! Kreowanie autorskiej treści w internecie nie boli, a może być fajnym zajęciem. No i daje satysfakcję, mimo że pracy jest przy tym wiele. To wszystko widzę, jak czytam blogi prowadzone przez studentów kierunku Gospodarka Turystyczna prowadzonym na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu. To już drugi rok, gdy zajęcia Przedsiębiorczość elektroniczna w turystyce przenikają na platformę wordpress. To jeden z warunków zaliczenia, ale okazuje się, że blogi są trwalsze niż jeden semestr.

Wróćmy do przesłania. To czuje każdy, kto zagląda do mediów społecznościowych – narastające zjawisko bicia piany treściwej, czyli irytującego i masowego udostępniania i kopiowania już wyprodukowanych tekstów. Najczęściej posty-klony wrzucane są bez żadnego komentarza lub z przepisanymi zdaniami z pierwotnego artykułu, do którego odsyłają. Nie trzeba się znać, nie trzeba mieć własnego zdania, wystarczy udawać. Po paru razach czytelnik zdaje sobie sprawę, że po drugiej stronie linku siedzi nie twórca wiedzy, ale taki sam jej odbiorca, równie zainteresowany tematem i zaglądający na te same strony, ale nietworzący wartości dodanej. Takie pseudostrony i blogi są po prostu nudne.

Tu jest inaczej. Czytaj dalej