[Nie-miejsca] Dźwięk tygodnia: hydroelektrownia i krowy

IMG_20171101_155826468_HDR

W powodzi obrazów, które sami wytwarzamy, a następnie sami nimi się zalewamy, aż do zakrztuszenia oczu, czasem trafiamy na jakieś zapomniane zdjęcie w smartfonie. Jednak trafić na niepamiętane nagranie to zupełnie coś innego. Oczywiście nie chodzi tu o piosenkę czy zapis rozmowy. Raczej o pejzaż dźwiękowy. Czytaj dalej

Nie-miejsca: Zupełnie coś innego

Widzimy krajobraz metropolii z szerokimi arteriami, pełnymi pieszych, aut, tramwajów (zwróćmy uwagę na ekologiczne rozwiązania: zielone torowiska). W kadrze często pojawiają się rowerzyści. Wspomina się też o nadrzecznych bulwarach. Pełna nowoczesność i modernizacja.

Czytaj dalej

Nie-miejsca: Muzeum Sportu

Za lekko uchylonymi drzwiami przy alei Paliaszwilego w Kutaisi czai się półmrok. W półmroku dwa biurka, komputer stacjonarny z monitorem kineskopowym, dwóch panów raczej po pięćdziesiątce. Pierwszy siwiejący, w garniturze. Takim popielatym, jakby to ująć, schludnym, choć nienowym. Drugi nosi się w stylu, który raczej nazwalibyśmy codziennym. Czarna kurtka, pod nią sweter barwy ciemnej nieokreślonej. Czytaj dalej

Z twarzy podobny do nikogo, czyli o „gębach” polskich miast na rynku spotkań

twarze Chernoffa

Może jednak nie tak zupełnie podobny do nikogo, ponieważ przyglądając się twarzom polskich miast można dostrzec, że część z nich jest do siebie podobna. Na tym polega idea tzw. twarzy Chernoffa, ponieważ tworzy się je, aby zaprezentować graficznie podobieństwo lub brak podobieństwa między badanym obiektami uwzględniając wiele różnych cech jednocześnie. Parametrom opisującym wygląd twarzy przypisuje się określone zmienne, charakteryzujące przedmiot badania (w tym przypadku: konkurencyjność polskich miast na międzynarodowym rynku spotkań). Dzięki temu można porównać np. miasta w taki sam sposób jak ludzi – które są do siebie podobne, bo mają zbliżoną szerokość twarzy, długość nosa czy rozstaw oczu i brwi, a więc które wykazują podobieństwo pod względem wartości określonych zmiennych. Czytaj dalej

Nie-miejsca: Bazar mitów i symboli

IMG_20171102_153646081

Targ w gruzińskim Kutaisi to jedno z najpopularniejszych miejsc w mieście. Przyciąga mieszkańców i turystów-poszukiwaczy lokalnego kolorytu. Choć zajmuje cały kwartał, to najbardziej charakterystycznym budynkiem jest ten na rogu ulic Rustawelego i Paliaszwilego. Nie wyróżnia się wysokością ani formą, jednak trudno go przeoczyć. Na jego frontowej ścianie, wyeksponowanej niewielkim placem, znajduje się monumentalna płaskorzeźba. Czytaj dalej