Tenisowa innowacja w Azji

Natalia Piechota | 1 grudnia 2014

Miłośnicy tenisa mogli trafić w ciągu ostatnich kilku dni na transmisje „dziwnych” meczów tenisowych. Dziwnych dlatego, że oficjalnie sezon kończy się na finałach mistrzów i mistrzyń, które są już za nami, oraz dlatego, że realizator pokazuje widzom znajome twarze tenisistów, ale zamiast nazwisk w tabeli wyników podane są jakieś nietypowe nazwy. Okazało się, że relacje te pochodzą z International Premier Tennis League – sportowej nowinki w tenisowym świecie.

tennis-court-443267_1280

W 4 azjatyckich państwach ruszyły zawody, łączące tenisowe legendy, aktualnych mistrzów oraz „młodych gniewnych”, którzy niebawem mogą zagrozić światowej czołówce. Dlaczego właśnie Azja? Ponoć jest to jeden z najbardziej obiecujących rynków i zainteresowanie tenisem na tym kontynencie z roku na rok rośnie. Stąd pomysł na nowy tenisowy produkt, który według założeń ma zapewnić azjatyckim kibicom rozgrywki na najwyższym poziomie. Na produkt składają się 24 mecze czterech drużyn rywalizujących podczas dwutygodniowych zmagań. Każdy mecz to 5 setów, po jednym obejmującym grę w ramach: singla mężczyzn, singla kobiet, miksta, debla mężczyzn i debla kobiet. Poszczególne sety rozgrywane są tradycyjnie – do 6 wygranych gemów. Jedyna różnica polega na tym, że przy stanie 5:5 tenisiści przystępują do nowej formy tie breaka, w której liczy się czas tzn. wygrywa go gracz, który w ciągu 5 minut zdobędzie więcej punktów. O ostatecznym wyniku całego meczu decyduje łączna liczba wygranych gemów we wszystkich setach.

5-minutowy „Shoot-out” to tylko jedna z wielu nowinek i trzeba przyznać, że inicjatorzy IPTL wykazali się niemałą inwencją w tworzeniu nowego typu tenisowych rozgrywek oraz rozwiązań w nich zastosowanych. Pytanie tylko, na ile taka formuła się przyjmie? Tym bardziej, że momentami sami gracze sprawiali wrażenie zagubionych. Poza tym większość z nich jest już zmęczona sezonem i jak dotąd przerwę w turniejach wykorzystywała z reguły na regenerację oraz przygotowania do kolejnego roku zmagań. Z drugiej strony, drużynowa formuła imprezy nie powinna być jednak tak obciążająca dla tenisistów, jak tradycyjny turniej. Natomiast najwięcej korzyści powinni odnieść młodzi gracze, którzy mają okazję nie tylko zmierzyć się z najlepszymi, ale także stanąć w oko w oko lub ramię w ramię prawdopodobnie ze swoimi idolami. Szczególnie, że przedstawiciele Filipin, Indii, Singapuru i Zjednoczonych Emiratów Arabskich znakomicie zadbali o obsadę. Poszczególne drużyny zasilili m.in. Roger Federer, Novak Djokovic i Serena Williams, a także Pete Sampras, Andre Agassi i Goran Ivanisevic. Tylko, czy mimo wszystko same nazwiska zapewnią wrażenia na najwyższym światowym poziomie?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s