PEMES 2015 – teraźniejszość i przyszłość [relacja]

Piotr Zmyślony | 10 maja 2015

IMG_5281

Na początku maja w Warszawie odbyła się druga edycja Sympozjum Edukatorów Kadr Zarządzających Wydarzeniami pod tytułem „Marketing miejsc – teraźniejszość czy przyszłość?”. Dwudniowe, kameralne spotkanie ekspertów branży spotkań wyzwoliło dyskusje merytoryczne oraz organizacyjne. Oto garść refleksji.

Pierwsza edycja wywołała entuzjazm naukowo-branżowy, co potwierdzała notka Magdaleny Kachniewskiej napisana kilka godzin po zakończeniu sympozjum. Druga potwierdziła, że formuła się sprawdza, badania naukowe nad branżą spotkań pozwalają przekazywać coraz bardziej profesjonalną wiedzę studentom, a przyszłość branży wymaga wsparcia nauki i dydaktyki, której wciąż jest zbyt mało.

Siła konferencji tkwi w jej kameralnej innowacyjności. W tamtym roku zadziwiła świetnie zaprojektowana i umeblowana przestrzeń sali. W tym roku znów były nowe meble, furorę jednak zrobił graphic recording lub sketchnoting tworzony przez Natalię Klonowską znaną jako Jadźka rysuje.

Branża spotkań jest innowacyjna, chociaż czasem sama tego nie czuje. Krakowscy profesjonalni organizatorzy spotkań przepytywani przez zespół pod kierownictwem Krzysztofa Borodako upatrywali innowacje przede wszystkim w nowoczesnych technologiach, a głównie w technice AVL wykorzystywanej w usługach technicznych i zaawansowanych usługach dla firm. Poza tym innowacje są wdrażane na drodze twórczego kopiowania dobrych rozwiązań i sieciowy transfer wiedzy między przedsiębiorstwami. A, jeszcze jedno, GABEK w Polsce się sprawdził, można używać.

Branża spotkań nie ma dobrej prasy, jeśli mówimy o prasie codziennej i tygodnikach opinii, w której branża przedstawiana jest w kontekście wybryków polityków lub w „epickich” opisach imprez integracyjnych, podczas których dzieją się gorszące sceny. Magdalena Kondas, przedstawiając swoje wnioski i spostrzeżenia z na bieżąco prowadzonego monitoringu prasy podkreślała, że dziennikarze używają meta-języka związanego z turystyką biznesową, który następnie wchodzi do powszechnego użycia. Można hofmanić podczas wyjazdu służbowego lub skatalogować koleżanki przed korpo-imprezą. Można, ale nie trzeba, jeśli chce się być obiektywnym. Kontekst pozytywny lub chociaż neutralny pojawia się rzadko, bo zwyczajnie „nie żre”. Świetne wystąpienie!

Krzysztof Celuch wskazywał, że przemysł spotkań, a nie tylko klasyczne atrakcje kulturowe i przyrodnicze, intensyfikuje wykorzystanie przestrzeni turystycznej w miastach i regionach. Potrzeby turystów biznesowych wywołują potrzebę inwestycji w obiekty, których nie potrzebują inne segmenty turystów, poza tym „używają” oni destynacji w inny sposób. Nie do końca rozumiem, dlaczego opis zjawiska stricte ekonomicznego budowany był na podstawie geograficznej definicji przestrzeni turystycznej z pominięciem przestrzeni społeczno-ekonomicznej, ale się dowiem przy najbliższej okazji, nie przebiłem się przez gąszcz pytań do prelegenta. Niezależnie od tego wiemy, że przemysł spotkań zmenia polskie miasta, a POT to dostrzega i wpisuje w ramy strategiczne.

Katowice jako stolica Metropolii Silesia zdominuje w niedalekiej przyszłości polski rynek spotkań. Krzysztof Cieślikowski jest tego pewien. Przyjmując jako podstawę badań trójwymiarową typologię wydarzeń policzył wysokość wydatków na promocję miast, wyszczególnił największe imprezy kulturalne i sportowe, a na końcu wydał werdykt – duże znaczenie promocyjne rynku spotkań i wydarzeń i konieczność dalszego zaangażowania władz Katowic pozwoli zawstydzić inne miasta. Trzymamy kciuki, bo konkurencja jest silna.

Anna Kalinowska-Żeleźnik oraz Marta Sidorkiewicz przemaglowały Gdańsk Convention Bureau pod kątem promowania miasta przez spotkania i wydarzenia. Pytały, co robią w Gdańsku, żeby osiągnąć sukces. I usłyszały – 15 imprez targowych, 264 spotkań z hosted buyers, 42 szkolenia branżowe i 14 study tours – oni to zrobili w ostatnim czasie.  Niestety, nie było informacji o złożonych bidach. I o wygranych bidach. Zatem w temacie bidów jest bida. Mimo tego, ogólny wniosek jest jasny – działania gdańskiego CB zwiększyły znajomość Gdańska i Pomorskiego. No raczej – powiedziałaby jedna ekspertka z BCG.

Czym powinny być convention bureaux, jakie pełnić role i funkcje, aby podnosić konkurencyjność miast i regionu, i co podpowiada nam na ten temat literatura – o tym wszystkim mówiła Natalia Piechota. Przywództwo, współpraca, promocja marki, umiejętności, ambasadorzy, infrastruktura oraz bidding to kluczowe czynniki sukcesu CBs. Po prezentacji rozgorzała burzliwa dyskusja na temat kondycji polskich CBs i ich postrzegania przez podmioty z branży i JST. Ogólnie – musimy się jeszcze wszyscy uczyć.

Jaki będzie PEMES w przyszłym roku? Na pewno pozostanie kameralny, ale będzie się rozwijał osobowo i merytorycznie. Dyskusja na ten temat zamknęła pierwszą część obrad.

Wszystkie prezentowane treści można znaleźć w Zeszytach Naukowych Uczelni Vistula 40/2015.

11205544_1094858827210162_34156927851144980_n 10983208_1095908517105193_1408721365083563660_n 11024762_1094843120545066_274843259426090595_n

7-8 maja 2015 roku | Warszawa | PEMES 2015 | Sympozjum Edukatorów Kadr Zarządzających Wydarzeniami: „Marketing miejsc – teraźniejszość czy przyszłość?”, Szkoła Główna Turystyki i Rekreacji, Akademia Finansów i Biznesu Vistula.

One thought on “PEMES 2015 – teraźniejszość i przyszłość [relacja]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s