Systemy rowerów miejskich w Polsce 2017 – porównanie

Joanna Szajek, Piotr Zmyślony

W 2014 roku opublikowaliśmy wpis na temat rozwoju systemów miejskich rowerów publicznych, zawierający porównanie potencjału rowerowego największych polskich miast.  Oprócz prostego porównania liczby rowerów, wzięliśmy pod uwagę potencjał ludnościowy miast i sprawdziliśmy, jak długo należałoby czekać, gdyby wszyscy mieszkańcy jednocześnie zechcieli wypożyczyć rower. Prym wiodła Warszawa z 2,7 tys. rowerów, natomiast w żadnym innym mieście – Lublinie, Szczecinie, Białymstoku czy Krakowie – ich liczba nie przekroczyła 400 pojazdów. Wrocław liczył zaledwie 200, natomiast Poznań 170 rowerów publicznych.

Od tego czasu wiele się zmieniło, obserwujemy boom miejskiej infrastruktury rowerowej, czas zatem na aktualizację naszego porównania. Tym razem wzięliśmy pod uwagę tylko 10 największych miast, tj. liczących ponad 300 tys. mieszkańców (z małym odchyleniem w przypadku Katowic). Wśród nich tylko Gdańsk nie posiada systemu rowerów miejskich. Źródłami danych były informacje informacje operatorów rowerów publicznych w miastach. Liczba rowerów dotyczy ostatniego dnia kwietnia 2017 roku.

Liczba rowerów oraz stacji

Obecnie największy system rowerów miejskich w Polsce znajduje się nadal w Warszawie. Mieszkańcy i odwiedzający mają tu do dyspozycji ponad 4,6 tys. pojazdów (o 72% więcej niż trzy lata temu) rozmieszczonych w ponad 300 stacjach. Przeciętnie w jednej stacji wpiętych jest 15 rowerów – to najwyższy wynik w Polsce.

W Krakowie liczba publicznych jednośladów wzrosła w trzech latach niemal sześciokrotnie i wynosi 1880. Prawie 1,5 tys. bicyklów czeka od 2016 roku na użytkowników w Łodzi. W tych trzech największych miastach liczba rowerów jest czterocyfrowa. Kolejne dwa miasta – Poznań i Lublin – posiadają około 900 pojazdów; przy czym w Poznaniu liczba rowerów wzrosła w trzech ostatnich latach aż pięciokrotnie, a w Lublinie dwukrotnie. We Wrocławiu i Szczecinie dla użytkowników przygotowano ponad 700 rowerów – We Wrocławiu przybyło cztery razy więcej rowerów, natomiast w Szczecinie siatka stacji jest najgęstsza w Polsce (tylko 9 rowerów na stację). Najmniej rowerów miejskich jeździ po Bydgoszczy (366) oraz Katowicach (244).

Nasycenie rowerowe, czyli w kolejce po miejski rower

Liczba rowerów to jednak nie wszystko. Stosunkowo duża liczba pojazdów może zginąć w wielkim mieście, natomiast mieszkańcy mniejszego miasta mogą mieć wrażenie bogactwa rowerowego nawet wtedy, gdy jest ich o wiele mniej niż w gdzie indziej. Liczbę rowerów trzeba zatem porównać z potencjalnym popytem, który w najprostszy (i uproszczony) sposób oddaje liczba mieszkańców. W ten sposób uzyskamy obraz nasycenia rowerowego, który można przedstawić za pomocą liczby osób oczekujących (wykres 2), oraz w formie wskaźnika czasu, jaki przeciętnie musiałby odczekać każdy mieszkaniec miasta, gdyby wszyscy chcieli w tym samym czasie wybrać się na półgodzinną przejażdżkę (wykres 3).

W kolejce po miejski rower 2017

Najbardziej nasycone rowerowo miasta to Warszawa, Lublin i Kraków. Średnio na jeden rower przypada w nich odpowiednio 374, 382 i 405 osób. W Łodzi jednym rowerem chciałoby jeździć ponad 470 osób, w Szczenie 560, natomiast w Poznaniu prawie 600. Nasycenie Wrocławia jest o wiele mniejsze i wynosi 837 osób, a Bydgoszczy 972. Najmniej nasycone są Katowice, w których do jednego roweru ustawiłaby się kolejka ponad 1200-osobowa.

Dane te przekładają się na czas oczekiwania w takiej potencjalnej kolejce. W Warszawie i Lublinie trzeba by było czekać ok 8 dni (liczonych w dobach), w Szczenie i Poznaniu ok. 12 dni, natomiast w Bydgoszczy 20, a w Katowicach aż 24 dni. W tym czasie można byłoby odwiedzić po kolei Warszawę, Lublin i Kraków na rowerowy weekend break, wrócić i nadal czekać na swój rower.

Systemy rowerów miejskich na przestrzeni lat coraz bardziej się rozrastają. Powodem tego niewątpliwie jest rewolucja rowerowa która już od lat ogarnia cały świat. Polska pod względem liczby systemów rowerowych plasuje się coraz lepiej. Dzięki rowerom miejskim i dobrej infrastrukturze rowerowej miasta stają się mniej zakorkowane, a powietrze czystsze. Choć to Warszawa nieustannie pozostaje liderem zarówno pod względem ilości rowerów jak i czasu oczekiwania na nie, to nieustannie gonią ją inne miasta jak Lublin, Kraków, Łódź, Poznań czy Bydgoszcz. Ponadto operatorzy systemów rowerowych – Nextbike, Bike U czy WiM System – coraz chętniej podejmują współpraceę nie tylko ze stolicami województw, ale także z mniejszymi miastami takimi jak Bielsko-Biała, Stalowa Wola czy Siedlce.

Nie ulega jednak wątpliwości, że Warszawa, Lublin i Kraków wygrywają obecnie publiczny wyścig rowerowy. Inne miasta też są wygranymi, bo przecież w tym wyścigu chodzi o przyrost liczby rowerów, zdrowie mieszkańców i odkorkowanie miast. Serdecznie wszystkim gratulujemy!


Źródło: Szajek J. (2017). Wpływ działalności systemu Poznański Rower Miejski na rozwój turystyki rowerowej w Poznaniu, praca licencjacka, Wydział Gospodarki Międzynarodowej UEP. Promotor: P. Zmyślony.

Infografika: ©Turystyka w mieście przy użyciu infogr.am

2 thoughts on “Systemy rowerów miejskich w Polsce 2017 – porównanie

  1. Pingback: Systemy rowerów miejskich w Polsce i na świecie – porównanie | turystyka w mieście

  2. Pingback: W kolejce po miejski rower | turystyka w mieście

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s