Barcelona: Fun, friends and feedback vs. fear, fuss and fatalities

Trzeciego dnia po zamachu w staromiejskich dzielnicach El Raval oraz Barri Gotic oraz na przedzielającym je deptaku La Rambla królują tłumy turystów. Nie widać strachu – przywykliśmy przetrawiać go w mgnieniu oka – wciąż jednak odczuwane jest poruszenie wielonarodowej społeczności, zarówno tej lokalnej, jak i tej przyjezdnej, międzynarodowej.

Bycie miejskim turystą stało się ponownie (ale też tymczasowo) indywidualnym wyzwaniem. Trzeba znaleźć w sobie odpowiedni motyw i właściwą postawę, żeby móc oddać się konsumpcji turystycznej. Nie da się tego robić bez skrępowania. Najczęstsze i najbardziej wygodne, ale też najbardziej przekonujące wyjaśnienie brzmi: „nie damy się im złamać”.  Czytaj dalej

Nie-miejsca: Dźwięk tygodnia – Noc i mgła

nie-miejsca.blogspot.com: dźwięk tygodnia - Noc i mgła

Klarnecista powtarza jeden ostry dźwięk, jakby syrena, alarm. Po chwili zaczyna iść w stronę masywnej bramy. Idzie po brukowanej drodze. Milczący tłum posłusznie rusza za nim. Słychać wyraźne kroki. Po przekroczeniu bramy frazy stają się dłuższe, odbijają się echem od ścian. Czytaj dalej

Co naprawdę oznacza MICE?

MICE, czyli skrót, który zna każdy, kto przynajmniej w pewnym stopniu jest związany z organizacją spotkań i wydarzeń. Pojawia się podczas rozmów, a także trafimy na niego czytając raporty statystyczne oraz czasopisma branżowe i naukowe. Akronim ten jest krótki, prosty i każdy wie, co oznacza. Ale czy na pewno?

Analizując artykuły naukowe oraz raporty, w których użyto terminu MICE, można się przekonać, że sprawa wcale nie jest taka prosta. Czytaj dalej

Nie-miejsca: dźwięk tygodnia – sierpniowy wieczór, piwnica, jazz


Chciałoby się nawiązać do „Podziemnych”, powieści Kerouaca z 1958, lecz byłby to chwyt pretensjonalny i raczej z tych tańszych. Szczególnie, że jest sierpniowy wieczór, ciemna, boczna ulica poznańskiego Starego Miasta (konkretnie Stawna) i skądś dobywa się jazz. Trudno o bardziej beatnikowski klimacik.

Czytaj dalej

Nie-miejsca: dźwięk tygodnia – swarzędzki stolarz

Dla wielu ludzi Swarzędz to zapewne po prostu przedmieście Poznania, pełniące funkcję jego „sypialni”. Liczba mieszkańców przekracza 30 tysięcy (cała gmina liczy niemal 50 tys.) i ciągle powstają tu nowe osiedla deweloperskie. Jednak historia Swarzędza to znacznie więcej niż opowieść o suburbanizacji.

Czytaj dalej