Zmyślony Turysta | 21 sierpnia 2015
Adolek Kohn
Rzecz wyjątkowa. Wyobrazić sobie ludzi tańczących dla zabawy pod bramą w Auschwitz i pomyśleć, że to jest nie tylko stosowne, ale też właściwe i na miejscu – niemożliwe? Możliwe.
Adolek Kohn był więźniem Auschwitz, miał umrzeć, ale przeżył. Po 65 latach wraca tam z całą rodziną, trzy pokolenia. Stają pod bramą, włączają I will survive, tańczą, śmieją się. Zresztą nie tylko pod Auschwitz, są też inne obozy koncentracyjne i miejsca pamięci w Polsce, Czechach i Niemczech. I montują z tego teledysk. Miałoby ich wszystkich nie być, a są, tańczą i grają na nosie nazizmu. Czytaj dalej










