Miasto jako maszyna bezsenności

11401381_902227609839512_4452746398050594521_n

Koniec snu jest blisko. Wszystko szykujemy sobie sami, rozwijając gospodarkę nocną w miastach. Jonahtan Crary w eseju „24/7. Późny kapitalizm i koniec snu” pisze o nich jako o infrastrukturze końca snu.

We współczesnym społeczeństwach kapitalistycznych, których funkcjonowanie jest uzależnione od technologii cyfrowych i nieustannego dostępu do informacji, kapitału i rynków, tryb pracy, rozrywki i wypoczynku wtłaczają nas w model życia przypominający ciągłe funkcjonowanie, trwanie bez przerw. Zupełnie jak urządzenia, których nie wyłączamy. Czytaj dalej

Role convention bureau w świetle badań empirycznych [publikacja]

Natalia Latuszek

Streszczenie: Celem artykułu jest określenie, jakie role odgrywają convention bureaux w lokalnej branży spotkań, w podziale na instytucje funkcjonujące w miastach o różnej liczbie spotkań międzynarodowych (wg rankingu ICCA). Na podstawie analizy literatury stwierdzono, że ta instytucja powinna odgrywać pięć kluczowych ról: agenta, rzecznika, koordynatora, lidera i twórcy wizerunku. Postawiono hipotezę, że w miastach będących liderami w rankingu ICCA convention bureau łączy powyższe role, natomiast w miastach o niewielkiej liczbie spotkań opisywany podmiot koncentruje się głównie na roli agenta. Realizacja celu była możliwa dzięki przeprowadzeniu międzynarodowego badania wśród osób zarządzających convention bureaux w 73 miastach. Kwestionariusz przesłano drogą mailową, a późniejszą analizę danych przeprowadzono przy pomocy metody IPA (Importance-Performance Analysis). Ostatecznie hipoteza została zweryfikowana negatywnie.  Czytaj dalej

Londyńska szkoła zarządzania strategicznego, czyli szerokie cele i korporacyjny charakter działania

Przykład programowania strategicznego agencji London & Parters pozwala sformułować dwa wnioski. Po pierwsze, im większe miasto, tym bardziej w tworzeniu przewagi konkurencyjnej istotna jest turystyka biznesowa, a nie turystyka czasu wolnego, natomiast DMO zmienia się w convention bureau z elementami turystyki kulturowej i rozrywkowej. Po drugie, im większe miasto, tym bardziej cele rozwoju turystyki oraz branży spotkań nie powinny skupiać się na tych dwóch obszarach, ale wpisywać się w całościową strategię miasta. Aby z tych dwóch wniosków uczynić praktykę, potrzebne jest jednak nieskrępowane działanie, czyli niezależność instytucjonalna DMO.  Czytaj dalej

Nie-miejsca: Zupełnie coś innego

Widzimy krajobraz metropolii z szerokimi arteriami, pełnymi pieszych, aut, tramwajów (zwróćmy uwagę na ekologiczne rozwiązania: zielone torowiska). W kadrze często pojawiają się rowerzyści. Wspomina się też o nadrzecznych bulwarach. Pełna nowoczesność i modernizacja.

Czytaj dalej

Manifest kopenhaski, czyli it’s the end of tourism strategy as we know it

Wonderful Copenhagen 2017 Localhood
Ogłoszona na początku tego roku strategia działania Wonderful Copenhagen jest warta intensywnej uwagi nie dlatego, że jej zapisy są nowatorskie, ale dlatego, że jako pierwsza zebrała to, co w wielu strategiach i raportach już czytaliśmy odnośnie marketingu terytorialnego i zmieniającej się roli DMO, w sposób i formie, której dotąd nie znaliśmy. To najbardziej efektowna, logiczna i śmiała strategia miejska, jaką czytałem.

Czytaj dalej

Barcelona: Fun, friends and feedback vs. fear, fuss and fatalities

Trzeciego dnia po zamachu w staromiejskich dzielnicach El Raval oraz Barri Gotic oraz na przedzielającym je deptaku La Rambla królują tłumy turystów. Nie widać strachu – przywykliśmy przetrawiać go w mgnieniu oka – wciąż jednak odczuwane jest poruszenie wielonarodowej społeczności, zarówno tej lokalnej, jak i tej przyjezdnej, międzynarodowej.

Bycie miejskim turystą stało się ponownie (ale też tymczasowo) indywidualnym wyzwaniem. Trzeba znaleźć w sobie odpowiedni motyw i właściwą postawę, żeby móc oddać się konsumpcji turystycznej. Nie da się tego robić bez skrępowania. Najczęstsze i najbardziej wygodne, ale też najbardziej przekonujące wyjaśnienie brzmi: „nie damy się im złamać”.  Czytaj dalej

Nie-miejsca: dźwięk tygodnia – sierpniowy wieczór, piwnica, jazz


Chciałoby się nawiązać do „Podziemnych”, powieści Kerouaca z 1958, lecz byłby to chwyt pretensjonalny i raczej z tych tańszych. Szczególnie, że jest sierpniowy wieczór, ciemna, boczna ulica poznańskiego Starego Miasta (konkretnie Stawna) i skądś dobywa się jazz. Trudno o bardziej beatnikowski klimacik.

Czytaj dalej

Nie-miejsca: dźwięk tygodnia – swarzędzki stolarz

Dla wielu ludzi Swarzędz to zapewne po prostu przedmieście Poznania, pełniące funkcję jego „sypialni”. Liczba mieszkańców przekracza 30 tysięcy (cała gmina liczy niemal 50 tys.) i ciągle powstają tu nowe osiedla deweloperskie. Jednak historia Swarzędza to znacznie więcej niż opowieść o suburbanizacji.

Czytaj dalej