About Filip Kortus

Absolwent Gospodarki Turystycznej na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu. Członek Studenckiego Centrum Badań Turystycznych „Explorers”. Dziennikarz Dziennika Turystycznego. W miejscach, do których podróżuje, uwielbia odkrywać lokalną kulturę i codzienne życie ich mieszkańców. Szczególne zainteresowanie Kaukazem i Bałkanami. Artykuły publikowane Dzienniku Turystycznym: 18/06/2014 Poznań ma swego Kopernika? Zwiedzamy Bramę Poznania ICHOT 16/09/2014 III edycja Nocy Restauracji: czy to się opłaca? Znamy wyniki badań uczestników z wszystkich miast! 01/10/2014 Poznański Barometr Turystyczny wydaje pierwszy raport. Na współpracy biznesu i nauki korzystają wszyscy 07/10/2014 Nowe Muzeum Śląskie: obiekt, który połączy tradycję z nowoczesnością? 09/10/2014 Turystyka piwna w Polsce – czy potrafimy wykorzystać rosnący potencjał? 15/10/2014 Promujmy Polskę Razem – próba podsumowania. Siatkarski zgrzyt komunikacyjny 20/10/2014 Park Nauki i Ewolucji Człowieka – zwiedzamy nową atrakcję Krasiejowa 28/10/2014 Nowe systemy biletowe komunikacji miejskich z dotacji. Dla turystów droższe bilety tradycyjne lub aplikacje? 14/11/2014 Po co nam 7 Nowych Cudów Polski? 21/11/2014 Geocaching – od poszukiwania skarbów do marketingu miejsc 26/11/2014 Między zarobkiem a irytacją – szukając dobrej turystyki 01/12/2014 Polskie miasta pokochały city placement 09/12/2014 Koniec dyktatury hotelowych gwiazdek? Opinia konsumentów najważniejsza! 16/12/2014 Globalizacja, amerykanizacja czy może jednak turystyfikacja – co dolega światu? 23/12/2014 Kultura śląska w natarciu, czyli gryfnie.com godoniem podbija Polskę [wywiad] 02/01/2015 Marka Polska: stabilny średniak? 19/01/2015 Polska przeciera szlaki turystyki industrialnej? 22/01/2015 Drogi Świętego Jakuba: polski potencjał 28/01/2015 Rok po deregulacji. Sprawdzamy rynek pilotów wycieczek

Pracownia Miast w Poznaniu. W dyskusji kierowano się sercem czy rozumem? [relacja]

Filip Kortus | 12 października 2015

Poznań - Teatr Wielki

W ciągu roku, który minął od zmiany na stanowisku prezydenta Poznania, z mediów bardzo często docierały do nas informacje o stanowczych zmianach, które zarządzano na Placu Kolegiackim. Tym razem zapadła decyzja o zmianie strategii promocji marki Poznań. W przekazie medialnym brakowało rzetelnego uzasadnienia tej decyzji, dlatego wysłuchanie panelu specjalistów z udziałem prezydenta Jaśkowiaka wydawało się jedyną okazją na racjonalny przekaz.

Czytaj dalej

Post-turystyka, czyli zaproszenie do włączenia świadomości [relacja]

Filip Kortus | 13 kwietnia 2015

By Joshua Earle unsplash

Na stronie Turystyki w mieście podejmowałem już wcześniej temat krótkowzrocznego dążenia do turystyki masowej oraz zadałem pytanie, czy negatywne skutki tych działań zasługują na specjalną nazwę. Po lekturze tych dwóch tekstów łatwiej jest zrozumieć… zaproszenie do myślenia. Słowa „idea” w odniesieniu do post-turystyki zabronił mi używać Paweł Cywiński, autor strony post-turysta.pl, podczas warsztatów świadomego podróżowania poprowadzonych z Marysią Złonkiewicz w Poznaniu. 

Czytaj dalej

„Zakochani w city placement”, czyli wszystko, co chcielibyście wiedzieć o kosztach dobrej reklamy, ale baliście się spytać

Filip Kortus | 22 lutego 2014

Penélope Cruz @ 2010 Academy Awards

Wydawanie publicznych pieniędzy zawsze wzbudza spore emocje – zwłaszcza po stronie bardziej poinformowanych podatników. Spojrzenie na inwestowanie w promocję turystyki wymaga przyjęcia szerszej perspektywy przez osoby próbujące dokonać ich oceny. Kolportaż nowych map i ulotek przez punkty informacji turystycznych nie zwraca uwagi podatnika, ale dofinansowanie produkcji filmowych albo współpraca z blogerami już owszem. Czy w przekonywaniu sceptyków do skuteczności nowych form promocji miast skuteczne są działania pośrednie?

O rozwoju sposobu promocji miast za pomocą city placement pisałem już wcześniej dla Dziennika Turystycznego. Wracając teraz do oceny słuszności wydawania publicznych pieniędzy na tę formę promocji powraca do mnie przykład Radomia. Jego film „W ukryciu” został dofinansowany przez Polski Instytut Sztuki Filmowej. Po tej produkcji zostały podpisany list intencyjny dotyczący promowania walorów filmowych miasta. Radomia w filmie mimo wszystko nie jest za wiele, częściej jego nazwa była wypowiadana w kwestiach bohaterów. Ocena startu tego miasta w filmowym lokowaniu produktu rozłożyła się na dwa przeciwległe bieguny: sceptycy podkreślają, że film, którego akcja głównie toczy się wewnątrz budynku to żaden sukces, a entuzjaści cieszą, że Radom w ogóle zwrócił na siebie uwagę czymś pozytywnym. Czytaj dalej

Globalizacja, amerykanizacja czy może jednak turystyfikacja – co dolega światu?

 Filip Kortus | 8 lutego 2015

92H copy

Każdy kurort spełniający te same standardy, każdy wakacyjny krajobraz, który pamiętamy z dawnej podróży, po latach otoczony hotelami, obiektami gastronomicznymi i straganami. Życie ludzi podporządkowane potrzebom turystów… Czy potrzebujemy pojęcia, określającego negatywne skutki rozwoju turystyki?

Artykuł ukazał się pierwotnie w Dzienniku Turystycznym 16.12.2014

Na początku rozważań nad zjawiskiem turystyfikacji warto się zastanowić, dlaczego właściwie takie określenie powstało? Czy było zbyt obszerne, że nie zmieściło się w ramach pojęcia globalizacji? Ukuto je podczas oceny etycznej zjawisk zachodzących u schyłku XX wieku. Niesie ze sobą cały bagaż wniosków, jakie z nich wyciągnięto. Dzięki niemu turystyka przyjęła na siebie część społecznej odpowiedzialności za ciemne strony świata, w którym obecnie żyje nasze konsumpcyjne społeczeństwo.

Podróżnik – podziwia, turysta – płaci i wymaga

Pierwsi podróżnicy docierający w atrakcyjne krajobrazowo i kulturowo miejsce powinni mieć chyba nakaz milczenia po powrocie w rodzinne strony. Wszelka forma przekazu wyrażająca zachwyt tym miejscem napędza przecież turystyczną machinę, która prędzej czy później sprowadzi tam turystów mających coraz bardziej sprecyzowane wymagania. Za spełnianie naszych marzeń jesteśmy skłonni wiele zapłacić, z drugiej strony za wyjście naprzeciw oczekiwaniom turystów ludność autochtoniczna jest w stanie wiele znieść. Popyt spotyka się z podażą w coraz bardziej zglobalizowanej formie. Czytaj dalej

Między zarobkiem a irytacją – szukając dobrej turystyki

Filip Kortus | 3 lutego 2015

photo by Edan Cohen

Turystyka coraz częściej pokazuje światu swoje negatywne oblicze. Warto podkreślać rosnące znaczenie wyników badań nad turystyką w dyskusjach na temat jej beztroskiego rozwoju  w niektórych miejscach. Na co właściwie narzekają mieszkańcy atrakcyjnych turystycznie miast i jakie działania podejmują działacze społeczni, żeby zachować miasto dla siebie?

Artykuł ukazał się pierwotnie w Dzienniku Turystycznym 26 listopada 2014 

Ostatnio pojawiło się wiele tekstów o negatywnym wpływie turystyki na Kraków. Co roku – zwłaszcza w sezonie wakacyjnym – można też natrafić na mnóstwo podobnych artykułów o Zakopanem. W pierwszym wypadku powodem dyskusji były wybory, w drugim tzw. sezon ogórkowy w mediach. Czy turyści to zło konieczne? A może zwyczajnie jesteśmy coraz bardziej nimi zirytowani? Jak z głową korzystać na masowej turystyce – dla dobra budżetu i bez straty dla mieszkańców?

W ślepym dążeniu do turystyki masowej

Najczęstsze przypadki niezadowolenia z obecnego stanu rozwoju turystyki docierają z dużych miast o dużym znaczeniu historycznym i kulturowym. Takie miasta zazwyczaj nie mówią jednym głosem, a w ich imieniu przemawia lokalny budżet. Sprzyja to powstawaniu nowych inwestycji, które mają przyciągnąć jak najróżnorodniejsze grupy turystów przez cały rok. Inwestycje lokowane są zazwyczaj wszędzie bez przewidywania konsekwencji, jakie mogą mieć na lokalny folklor i życie danej społeczności. W ten sposób zaburzona często zostaje oddolna inicjatywa, a miejsca codziennych spotkań mieszkańców ulegają przeobrażeniu i w końcu znikają. Autochtoni żyją w mieście o rozpoznawalnej i modnej marce, ale tylko nieliczni czerpią z tego zyski.

Mieszkańcy dużych miast przełomu XX i XXI wieku nie mieli zazwyczaj okazji doświadczyć zainteresowania swoją kulturą ze strony pierwszej fali turystów – inicjatorów, którzy byliby skłonni np. wykupić u nich nocleg i poznać się bliżej na nieformalnej stopie. Taką możliwość miały jeszcze małe nadmorskie miejscowości w Polsce, które dziś zmieniły się nie do poznania, a większość ich mieszkańców czerpie zyski z odwiedzających. Lokalna społeczność zdecydowała się podporządkować swój tryb życia tej gałęzi gospodarki. Przy obecnym poziomie cen i niskiej konkurencyjności Bałtyku względem mórz południowych nie powinno nam grozić przekroczenie norm pojemnościowych w miastach polskiego wybrzeża i wzrostu irytacji turystyką z ich strony. Głosy niezadowolenia mogą docierać co najwyżej z dzielnic przyłączanych do tych dawniej mniejszych miast, które mają mniejsze możliwości na czerpanie zysków z biznesu turystycznego, z racji dużej odległości do plaży.

Mieszkańcy dzisiejszych „zirytowanych” miast spotkali na swej drodze turystów pragnących odwiedzić tylko wszystkie cenne miejsca w ich mieście z aparatem w ręku, zazwyczaj bez poszanowania dla ich codziennego życia (widoczne zwłaszcza w miejscach sfery sacrum). Z popularnych niedogodności można wymienić wzrost cen, utrudnioną komunikację w mieście, ograniczony dostęp do usług gastronomiczno-rozrywkowych. Czytaj dalej

Produkt turystyczny Katowic

Filip Kortus | 24 sierpnia 2014

W poprzednich wpisach opisałem jak rozwijał się potencjał turystyczny stolicy Górnego Śląska od 1958 roku. Warto przyjrzeć się co właściwie ma dzisiaj do zaoferowania turystom i w jaki sposób kształtuje swój wizerunek.

Katowice dysponują bardzo dobrze rozwiniętą bazą noclegową umożliwiającą skorzystanie z usługi noclegowej w każdym standardzie. W materiałach promocyjnych, skierowanych do turystów biznesowych, proponowane są hotele czterogwiazdkowe z szerokim wyborem sal konferencyjnych, jeden pięciogwiazdkowy, a także jeden dwugwiazdkowy. Na rynku działają duże sieci hotelowe np. Best Western, Accor Hotels, oraz Campanile. W 2012 roku według danych GUS działalność prowadził jeden hotel pięciogwiazdkowy, pięć czterogwiazdkowych, trzy trzygwiazdkowe, cztery dwugwiazdkowe, dwa jednogwiazdkowe. Ponadto dwa hotele były w trakcie kategoryzacji. W Katowicach do dyspozycji turystów są także dwa obiekty z kategorii innych obiektów hotelowych, jedno szkolne schronisko młodzieżowe i jeden kemping.

Szlak Zabytków Techniki

Najbardziej znanym produktem turystycznym Katowic jest Szlak Zabytków Techniki. Ważną imprezą dotyczącą Szlaku Zabytków Techniki jest Industriada, która odbywa się na początku czerwca i każdy z zabytków ma swój harmonogram wydarzeń: specjalne konkursy, koncerty happeningi, wystawy i warsztaty. Na terenie Katowic są tylko trzy zabytki z tego szlaku: Galeria Szyb Wilson, Osiedle Giszowiec i Osiedle Nikiszowiec. Galerię Szyb Wilson znajdziemy tuż przy Nikiszowcu i znajduje się w szybie dawnej kopalni „Wieczorek”, którego projekt, tak jak z resztą obu osiedli, wykonali Emil i Georg Zillmannowie z Charlottenburga. Czytaj dalej

Alternatywa przemysłowego dziedzictwa: cykl życia produktu turystycznego Katowic cz. 2

Filip Kortus | 24 lipca 2014

W pierwszym wpisie przedstawiłem trudny rozwój produktu turystycznego Katowic w warunkach gospodarki centralnie sterowanej. W tej części przedstawię drogę kreowania się produktu w warunkach gospodarki rynkowej i zupełnie nowych realiach turystyki w Polsce. Od 1995 roku dane dla miasta zestawiane są z danymi dla obszaru metropolitalnego. Jakie perspektywy rozwoju otwierają się przed Katowicami obecnie?

katowice2

Rozwój w warunkach gospodarki rynkowej

Jednym z impulsów dzięki którym udało się wejść Katowicom w fazę rozwoju, było utworzenie pod koniec fazy wprowadzenia, w roku 1993 Śląskiego Oddziału Izby Turystyki, który od tego czasu starał się wykreować produkt turystyczny regionu, a także samych Katowic. Liczba hoteli w latach 1995-2012 dla miasta Katowice wzrosła tylko o 3 obiekty. Średniookresowe tempo zmian tego wskaźnika wyniosło zaledwie 2%. Pomimo iż wskaźniki podażowe w roku 1995 nie wykazywały jeszcze wzrostu, to wzrastające zainteresowanie turystów usługami noclegowymi zapewniło miastu wejście w fazę rozwoju. W roku 1995 ogólna liczba korzystających z noclegów wzrosła o 17 568 osób, a z samych hoteli o 26 038. Nastąpił również duży wzrost korzystających z usług turystów zagranicznych, z hoteli skorzystała o 42% większa liczba cudzoziemców niż w roku ubiegłym, a ogólna liczba zagranicznych korzystających wzrosła o 39%.

katowice1

Liczba hoteli w latach 1995-2012 na terenie obszaru metropolitalnego wzrosła dwukrotnie: z 28 do 56, natomiast średniookresowe tempo zmian dla liczby udzielonych noclegów w hotelach dla lat 1997-2012 wyniosło 1%. Tendencja wzrostowa obu wskaźników została zatrzymana kryzysem gospodarczym w 1999 roku, którego głównym powodem były drastyczne podwyżki ceny paliw na rynkach światowych. Liczba noclegów udzielonych w hotelach metropolii w 1999 roku w stosunku do roku 1998 była o 34% niższa i wyniosła 455 480. Z kolei w roku 1998 hotele udzieliły 692 614 noclegów, z czego 41% było udzielonych turystom zagranicznym. Świadczy to o coraz bardziej rozpoznawalnym produkcie turystycznym Katowic, kreowanym także na potrzeby turystów zagranicznych przez Śląski Oddział Polskiej Izby Turystyki. W 2003 roku liczba hoteli wynosiła już 38 i metropolia Górnego Śląska dysponowała jednym hotelem więcej niż w roku 2000. Udzielono tego roku w hotelach 351 791 noclegów, z czego 34% turystom zagranicznym. Od listopada 2004 roku kreowaniem produktu turystycznego zajmuje się Śląska Organizacja Turystyczna. Nie dziwi zatem wzrost liczby udzielonych noclegów pomiędzy rokiem 2003 a 2004 o 25% dla metropolii i 21% dla jej stolicy. W kolejnym roku wyniósł on kolejne 29% dla całego obszaru i 28% dla Katowic. Średniookresowe tempo zmian tego wskaźnika w latach 2004-2012 zarówno dla Katowic, jak i obszaru metropolitalnego wynosi 9%. W roku 2005 powstaje „Raport o mieście”, w którym samorząd miasta podsumowuje obecną sytuację społeczno-gospodarczą i wskazuje kierunek zmian w strategii rozwoju do roku 2020. Władze konsultowały kierunek zmian z mieszkańcami, którzy je zaakceptowali, mimo iż oznaczało to dla nich wiele kolejnych lat uciążliwych remontów w centrum miasta. Rewitalizacja miasta stała się jednym z głównych celów na kolejne lata. Kolejne działania Śląskiej Organizacji Turystycznej, która w 2006 roku rozpoczęła certyfikowanie najlepszych produktów turystycznych w różnych formach oraz promowała region na coraz większej ilości targach krajowych i zagranicznych przyniosły bardzo dobre rezultaty. Liczba udzielonych noclegów w roku 2007 w hotelach Górnośląskiego Związku Metropolitalnego wyniosła 649 178, z czego 274 661 turystom zagranicznym, co stanowi do dzisiaj rekordową ilość. Największy odsetek noclegów udzielonych turystom zagranicznym osiągnięto w 2008 i wyniósł 44%. Był to rok, w którym rozwinął się kryzys gospodarczy na rynkach światowych, który jednak Polska gospodarka odczuła najbardziej w 2009 roku. Średniookresowe tempo zmian w latach 2009-2012 dla liczby hoteli obszaru metropolitalnego wzrosło do 8%. Największą liczbę udzielonych noclegów w samych Katowicach odnotowano jak dotąd w roku 2012 i wyniosła ona 370 628, z czego 35% z nich udzielono turystom zagranicznym.

Katowice dla odmiany

Regularność czynników, które mają wpływ na przebieg funkcji cyklu życia Katowic jako produktu turystycznego wskazuje na to, że stolica Górnego Śląska ma przed sobą jeszcze kilka lat fazy rozwoju dążącej do stabilizacji. Sytuacja makroekonomiczna Polski jako beneficjenta Funduszy Europejskich na lata 2014-2020 daje możliwość dokonywania dalszych inwestycji rewitalizacyjnych, prowadzących do poprawy wizerunku całego regionu, a także jakości życia w nim. Obecnie powstające parki biznesowe w Katowicach zapewnią popyt na usługi Międzynarodowego Centrum Kongresowego, które z kolei zapewni w kolejnych latach napływ dużej ilości turystów biznesowych, zarówno krajowych, jak i zagranicznych. Zostanie to zauważone przez rynek hotelarski, zwłaszcza przez międzynarodowe sieci hotelarskie, z których usług ten sektor turystów będzie korzystał w ciągu tygodnia pracy. Od strony rozrywkowej i kulturalnej stolica metropolii będzie tętnić życiem dzięki dużej ilości studentów oraz środowiska biznesowego, które będzie miało okazje spędzać wieczory w otoczeniu kultury offowej w dawnych budynkach przemysłowych, służących po rewitalizacji kulturze i alternatywnym festiwalom będących wizytówkami stolicy Górnego Śląska. Kolejne edycje festiwali Śląskie smaki oraz Industriady mają szansę przyciągać coraz większą liczbę turystów oraz propagować kulturę Górnego Śląska zwiększając popularność produktu turystycznego Katowic.

 

Źródło: Kortus F. (2014). Cykl życia Katowic jako produktu turystycznego. Praca licencjacka, seminarium „Turystyka miejska i biznesowa”, promotor: dr Piotr Zmyślony.

Alternatywa przemysłowego dziedzictwa: cykl życia produktu turystycznego Katowic

Filip Kortus | 21 lipca 2014

Stolica Aglomeracji Górnośląskiej powstała dopiero w 1865 i od początku swojej historii główną rolę w jej rozwoju pełnił przemysł wydobywczy. Do lat 80-tych XX wieku następowała stopniowa degradacja terenu na rzecz przemysłu, która nie mogła być czynnikiem zachęcającym turystów do przyjazdu, a inwestorów do tworzenia dla nich infrastruktury. Zwłaszcza, że w okresie powojennym w Polsce nie było przecież wolnego rynku. Wprowadzenie gospodarki rynkowej, rewitalizacja zdegradowanych terenów, inwestycja w infrastrukturę i działania organizacji turystycznych doprowadziły Katowice do dynamicznej fazy rozwoju, która wkrótce może przejść w fazę konsolidacji.

W jaki sposób można dotrzeć do podobnych wniosków? Należy zapoznać się bliżej z teorią cyklu życia obszaru, w tym wypadku miasta, Richarda Butlera. Zasugerował on w swoich pracach, że obszar turystyczny przechodzi przez podobne fazy cyklu życia, co wprowadzony na rynek produkt w powszechnie znanej teorii z dziedziny marketingu. Wykres funkcji cyklu życia produktu udało się uzyskać dzięki wskaźnikom popytowym i podażowym przedstawionym na wykresach. W pierwszym artykule z serii zostanie przedstawiony rozwój turystyczny Katowic do końca fazy wprowadzenia.

Katowice znajdują się w miejscu o ogromnym potencjale gospodarczym. W promieniu 600 km znajduje się 6 stolic europejskich: Berlin, Praga, Wiedeń, Bratysława, Budapeszt i Warszawa. Położone są na trasie głównych tras Europy: korytarzy III i IV oraz szybkich kolei E30 oraz E65. Drogowa Trasa Średnicowa umożliwia szybki transport pomiędzy miastami metropolii, w których aż 76 linii autobusowych obsługuje po kilka gmin. Miasto zamieszkuje na co dzień 300 tysięcy mieszkańców, kształci rocznie 130 tysięcy studentów.

katowice2

Przemysłowa eksploracja Czytaj dalej