PUBLIKACJE

Poziom rozwoju funkcji turystycznej miast a wpływ wydarzeń sportowych na turystykę miejską – przykład wybranych turniejów tenisowych [publikacja]

Natalia Piechota

W artykule podjęto próbę określenia, w jaki sposób organizacja wydarzeń sportowych oddziałuje na rozwój turystyki w miastach o różnym poziomie funkcji turystycznej. Poziom ten określono dla pięciu miast goszczących turnieje tenisowe reprezentujące różną rangę międzynarodowych rozgrywek. Badaniu poddano: Poznań, Bazyleę, Fürth, Halle oraz Monachium. Dla tych miast zebrano informacje dotyczące turniejowej frekwencji oraz wielkości ruchu turystycznego w latach 2000-2010. Na podstawie powyższych informacji przeprowadzono analizę statystyczną przy pomocy rachunku korelacji i metodzie regresji.

Słowa kluczowe: turystyka miejska, funkcja turystyczna, wydarzenia, wydarzenia sportowe, turnieje tenisowe

Piechota, N. (2014). Poziom rozwoju funkcji turystycznej miast a wpływ wydarzeń sportowych na turystykę miejską – przykład wybranych turniejów tenisowych. Rocznik Naukowy AWFiS w Gdańsku,  t. XXIV, s. 122-130.

Zwykły wpis
MiASTA I TURYSTYKA

Turystyka w miastach światowych według Petera Halla

Piotr Zmyślony | 28 marca 2015

NY_by_PhilippHenzler

Koncepcja miast światowych jest pierwszą próbą opisu fenomenu współczesnych miast i ich międzynarodowej dominacji. Warto się przyjrzeć, jaką rolę w ich rozwoju odgrywa, według autora koncepcji – turystyka.

Pierwszą próbą nazwania najsilniejszych gospodarczo i najbardziej znaczących miast na świecie podjął już w 1915 roku Geddes w książce „Cities in Evolution”, jednak pierwsze pełne określenie, czym jest miasto światowe, zostało sformułowane w 1966 roku przez zmarłego w zeszłym roku prof. Petera Halla, honorowego założyciela słynnej grupy badawczej Globalization and World Cities, który dokonał tego poprzez określenie ról, jakie pełnią tego rodzaju ośrodki na arenie międzynarodowej. Do tych ról Hall zaliczył: Czytaj dalej

Zwykły wpis
RECENZJE RELACJE, SPOTKANIA WYDARZENIA EVENTY, ZARZĄDZANIE TURYSTYKĄ

Poland – Meetings Destination [relacja]

Natalia Piechota | 17 marca 2015

poland meeting destination

Wczoraj ruszyła trzecia edycja Meetings Week Poland, czyli pięciodniowe wydarzenie promujące polską branżę organizatorów spotkań. Cykl konferencji i spotkań networkingowych otworzyła konferencja Poland – Meetings Destination, w tym roku poświęcona możliwościom przyspieszenia rozwoju turystyki konferencyjnej w Polsce. W skład programu tej konferencji wchodziły cztery panele dyskusyjne, dotyczące: gospodarczych efektów przemysłu spotkań, tworzenia marki Polski, działalności convention bureaux oraz pozyskiwania międzynarodowych kongresów i konferencji. Wstęp do każdej dyskusji stanowiły wystąpienia zaproszonych prelegentów.

Mnie najbardziej interesowało omówienie zagadnień związanych z funkcjonowaniem convention bureaux, ale po kolei. Czytaj dalej

Zwykły wpis
MiASTA I TURYSTYKA, SPOTKANIA WYDARZENIA EVENTY, ZARZĄDZANIE TURYSTYKĄ

Convention bureau, czyli?

Natalia Piechota | 11 marca 2015

Przedstawiciel, przywódca czy koordynator? A może wszystko w jednym? Jaką funkcję powinno pełnić convention bureau? W pierwszej kolejności convention bureau kojarzy się z przedstawicielem miasta, który reprezentuje je na międzynarodowym rynku spotkań, ubiegając się równocześnie o organizację co bardziej znaczących i prestiżowych wydarzeń. Powstaje jednak pytanie, czy ich rola sprowadza się do pełnienia tylko tej funkcji? Czytaj dalej

Zwykły wpis
MARKETING MIEJSC, MiASTA I TURYSTYKA

„Zakochani w city placement”, czyli wszystko, co chcielibyście wiedzieć o kosztach dobrej reklamy, ale baliście się spytać

Filip Kortus | 22 lutego 2014

Penélope Cruz @ 2010 Academy Awards

Wydawanie publicznych pieniędzy zawsze wzbudza spore emocje – zwłaszcza po stronie bardziej poinformowanych podatników. Spojrzenie na inwestowanie w promocję turystyki wymaga przyjęcia szerszej perspektywy przez osoby próbujące dokonać ich oceny. Kolportaż nowych map i ulotek przez punkty informacji turystycznych nie zwraca uwagi podatnika, ale dofinansowanie produkcji filmowych albo współpraca z blogerami już owszem. Czy w przekonywaniu sceptyków do skuteczności nowych form promocji miast skuteczne są działania pośrednie?

O rozwoju sposobu promocji miast za pomocą city placement pisałem już wcześniej dla Dziennika Turystycznego. Wracając teraz do oceny słuszności wydawania publicznych pieniędzy na tę formę promocji powraca do mnie przykład Radomia. Jego film „W ukryciu” został dofinansowany przez Polski Instytut Sztuki Filmowej. Po tej produkcji zostały podpisany list intencyjny dotyczący promowania walorów filmowych miasta. Radomia w filmie mimo wszystko nie jest za wiele, częściej jego nazwa była wypowiadana w kwestiach bohaterów. Ocena startu tego miasta w filmowym lokowaniu produktu rozłożyła się na dwa przeciwległe bieguny: sceptycy podkreślają, że film, którego akcja głównie toczy się wewnątrz budynku to żaden sukces, a entuzjaści cieszą, że Radom w ogóle zwrócił na siebie uwagę czymś pozytywnym. Czytaj dalej

Zwykły wpis
MiASTA I TURYSTYKA, TRENDY INNOWACJE

Globalizacja, amerykanizacja czy może jednak turystyfikacja – co dolega światu?

 Filip Kortus | 8 lutego 2015

92H copy

Każdy kurort spełniający te same standardy, każdy wakacyjny krajobraz, który pamiętamy z dawnej podróży, po latach otoczony hotelami, obiektami gastronomicznymi i straganami. Życie ludzi podporządkowane potrzebom turystów… Czy potrzebujemy pojęcia, określającego negatywne skutki rozwoju turystyki?

Artykuł ukazał się pierwotnie w Dzienniku Turystycznym 16.12.2014

Na początku rozważań nad zjawiskiem turystyfikacji warto się zastanowić, dlaczego właściwie takie określenie powstało? Czy było zbyt obszerne, że nie zmieściło się w ramach pojęcia globalizacji? Ukuto je podczas oceny etycznej zjawisk zachodzących u schyłku XX wieku. Niesie ze sobą cały bagaż wniosków, jakie z nich wyciągnięto. Dzięki niemu turystyka przyjęła na siebie część społecznej odpowiedzialności za ciemne strony świata, w którym obecnie żyje nasze konsumpcyjne społeczeństwo.

Podróżnik – podziwia, turysta – płaci i wymaga

Pierwsi podróżnicy docierający w atrakcyjne krajobrazowo i kulturowo miejsce powinni mieć chyba nakaz milczenia po powrocie w rodzinne strony. Wszelka forma przekazu wyrażająca zachwyt tym miejscem napędza przecież turystyczną machinę, która prędzej czy później sprowadzi tam turystów mających coraz bardziej sprecyzowane wymagania. Za spełnianie naszych marzeń jesteśmy skłonni wiele zapłacić, z drugiej strony za wyjście naprzeciw oczekiwaniom turystów ludność autochtoniczna jest w stanie wiele znieść. Popyt spotyka się z podażą w coraz bardziej zglobalizowanej formie. Czytaj dalej

Zwykły wpis
MiASTA I TURYSTYKA

Między zarobkiem a irytacją – szukając dobrej turystyki

Filip Kortus | 3 lutego 2015

photo by Edan Cohen

Turystyka coraz częściej pokazuje światu swoje negatywne oblicze. Warto podkreślać rosnące znaczenie wyników badań nad turystyką w dyskusjach na temat jej beztroskiego rozwoju  w niektórych miejscach. Na co właściwie narzekają mieszkańcy atrakcyjnych turystycznie miast i jakie działania podejmują działacze społeczni, żeby zachować miasto dla siebie?

Artykuł ukazał się pierwotnie w Dzienniku Turystycznym 26 listopada 2014 

Ostatnio pojawiło się wiele tekstów o negatywnym wpływie turystyki na Kraków. Co roku – zwłaszcza w sezonie wakacyjnym – można też natrafić na mnóstwo podobnych artykułów o Zakopanem. W pierwszym wypadku powodem dyskusji były wybory, w drugim tzw. sezon ogórkowy w mediach. Czy turyści to zło konieczne? A może zwyczajnie jesteśmy coraz bardziej nimi zirytowani? Jak z głową korzystać na masowej turystyce – dla dobra budżetu i bez straty dla mieszkańców?

W ślepym dążeniu do turystyki masowej

Najczęstsze przypadki niezadowolenia z obecnego stanu rozwoju turystyki docierają z dużych miast o dużym znaczeniu historycznym i kulturowym. Takie miasta zazwyczaj nie mówią jednym głosem, a w ich imieniu przemawia lokalny budżet. Sprzyja to powstawaniu nowych inwestycji, które mają przyciągnąć jak najróżnorodniejsze grupy turystów przez cały rok. Inwestycje lokowane są zazwyczaj wszędzie bez przewidywania konsekwencji, jakie mogą mieć na lokalny folklor i życie danej społeczności. W ten sposób zaburzona często zostaje oddolna inicjatywa, a miejsca codziennych spotkań mieszkańców ulegają przeobrażeniu i w końcu znikają. Autochtoni żyją w mieście o rozpoznawalnej i modnej marce, ale tylko nieliczni czerpią z tego zyski.

Mieszkańcy dużych miast przełomu XX i XXI wieku nie mieli zazwyczaj okazji doświadczyć zainteresowania swoją kulturą ze strony pierwszej fali turystów – inicjatorów, którzy byliby skłonni np. wykupić u nich nocleg i poznać się bliżej na nieformalnej stopie. Taką możliwość miały jeszcze małe nadmorskie miejscowości w Polsce, które dziś zmieniły się nie do poznania, a większość ich mieszkańców czerpie zyski z odwiedzających. Lokalna społeczność zdecydowała się podporządkować swój tryb życia tej gałęzi gospodarki. Przy obecnym poziomie cen i niskiej konkurencyjności Bałtyku względem mórz południowych nie powinno nam grozić przekroczenie norm pojemnościowych w miastach polskiego wybrzeża i wzrostu irytacji turystyką z ich strony. Głosy niezadowolenia mogą docierać co najwyżej z dzielnic przyłączanych do tych dawniej mniejszych miast, które mają mniejsze możliwości na czerpanie zysków z biznesu turystycznego, z racji dużej odległości do plaży.

Mieszkańcy dzisiejszych „zirytowanych” miast spotkali na swej drodze turystów pragnących odwiedzić tylko wszystkie cenne miejsca w ich mieście z aparatem w ręku, zazwyczaj bez poszanowania dla ich codziennego życia (widoczne zwłaszcza w miejscach sfery sacrum). Z popularnych niedogodności można wymienić wzrost cen, utrudnioną komunikację w mieście, ograniczony dostęp do usług gastronomiczno-rozrywkowych. Czytaj dalej

Zwykły wpis