MiASTA I TURYSTYKA, ZARZĄDZANIE TURYSTYKĄ

Poznań za pół ceny 2008-2014: skuteczność siedmiu edycji

Piotr Zmyślony, współpraca: Piotr Szmatuła, Dawid Szutowski | 24 października 2014

Akcja „Poznań za pół ceny” weszła w fazę dojrzałości. Kiedyś innowacyjna i pionierska, kopiowana przez wiele miejsc, dziś stała się stałym punktem kalendarza imprez w aglomeracji poznańskiej, która otwiera letni sezon wydarzeń. Nadal przyciąga turystów, którzy odwiedzają Poznań po raz pierwszy, jednak dla wielu mieszkańców jest po prostu oczekiwanym, znanym wydarzeniem. Na początku maja odbyła się już po raz czwarty, Katedra Turystyki UEP mierzy jej skuteczność od początku. Dzięki tym wiemy, jak kształtowały się jej wskaźniki.

Screen Shot 2014-06-22 at 01.17.07

Kiedy Jakub Pindych i Jan Mazurczak z Poznańskiej Lokalnej Organizacji Turystycznej wpadli na pomysł przeniesienia znanego w handlu narzędzia marketingowego – czasowej obniżki cen – na teren miasta, oferta kulturalna i turystyczna Poznania była o wiele uboższa od obecnej. Działał festiwal Malta, który wchodził w hermetyczną i zamkniętą dla szerokiej publiczności fazę, raczkował Ethno Port, nie było Transatlantyku, Jarmark Swiętojański znany był przede wszystkim Poznaniakom. Dla mieszkańców i turystów koniec wiosny oznaczał odpływ turystów targowych, niewielką liczbę imprez kulturalnych i nudę weekendową w uznanym za drogie mieście. Stąd wziął się pomysł na PZPC – pokazać, że Poznań na weekend to świetne miejsce na krótki wypad turystyczny. Obecnie akcja otwiera bogate w atrakcje lato.

Liczba partnerów i uczestników

Główną tendencją zaobserwowaną w latach 2008-2014 w odniesieniu do łącznej liczby obsłużonych osób w ramach akcji jest jej wzrost wraz ze zwiększaniem liczby partnerów akcji. Odchylenia od tej tendencji wiązały się zarówno z czynnikami wewnętrznymi (skuteczność kampanii informacyjnej przed akcją, poszerzanie oferty o nowe atrakcje, termin akcji), jak i zewnętrznymi (np. pogoda).

Łączna liczba atrakcji/obiektów udostępnianych w ramach akcji rosła – podobnie jak w przypadku liczby partnerów – aż do roku 2013. Podczas tegorocznej edycji była ona po raz pierwszy niższa w porównaniu do roku poprzedniego. W ramach siódmej edycji akcji Poznań za pół ceny obsłużono łącznie 81 544 osoby. To o 8% mniej, niż podczas ubiegłorocznej – rekordowej pod tym względem – edycji akcji. Liczbę uczestników akcji w roku 2014 oszacowano na 33,2 tys. osób. To o ponad 4,2 tys. mniej niż podczas rekordowej ubiegłorocznej edycji. Czytaj dalej

Zwykły wpis
RECENZJE RELACJE, SPOTKANIA WYDARZENIA EVENTY, WOKÓŁ SPORTU

Natalia Piechota | 9 października 2014

20141002_100532

2. października odbyło się seminarium poświęcone wpływowi wielkich wydarzeń sportowych na turystykę. Towarzyszyło ono 94. posiedzeniu Komitetu Turystyki OECD, w którym udział wzięli delegaci z 34 państw OECD oraz z krajów i organizacji partnerskich. Seminarium (oraz całe posiedzenie) zostało zorganizowane w bardzo adekwatnym do tematyki miejscu – na Stadionie Narodowym w Warszawie.

Choć dyskutanci starali się przedstawić różne punkty widzenia, to jednak trudno się oprzeć wrażeniu, że większość prelegentów i uczestników patrzyła na mega-eventy przez różowe okulary. Oczywiście, igrzyska olimpijskie oraz inne wielkie wydarzenia sportowe wiążą się z szeregiem korzyści, ale, na co wskazują doświadczenia ostatnich wielu lat, nie równoważą one kosztów, jakie należy ponieść w związku z organizacją takich imprez. Poza tym większość analiz uwzględnia jedynie efekty krótko-, a nie długoterminowe. Na całe szczęście nie zabrakło głosów pesymistów, a właściwie – moim zdaniem – realistów, że w przypadku każdego mega-eventu istnieje też druga strona medalu. Szkoda tylko, że gdy w dyskusji podejmowano temat kosztów wielkich wydarzeń, skupiono się przede wszystkim na tym, jakie zagrożenia mogą się wiązać z mega-eventami (co już opisano w literaturze naukowej), zamiast – jakie negatywne konsekwencje faktycznie wystąpiły w omawianych przypadkach lub jak udało się im zapobiec.

Z wszystkich podejmowanych podczas seminarium rozważań, na szczególną uwagę zasługują moim zdaniem trzy kwestie, które mogą wskazać dalszy kierunek zarządzania mega-eventami:

  1. Warto zastanowić się nad przyjęciem modelu amerykańskiego – w USA wielkie imprezy finansowane są głównie nie ze środków publicznych, lecz prywatnych. Dzięki temu z reguły ponoszone wydatki są niższe, a stopień organizacji (planowanie poszczególnych etapów, przestrzeganie harmonogramu, realizacja założonych celów itp.) jest wyższy.
  2. Zdaniem dr. Borowskiego mega-eventy są raczej rozwiązaniem lepszym dla państw średniorozwiniętych, niż dla nisko- i wysokorozwiniętych. Dla krajów o niskim poziomie rozwoju gospodarczego koszty organizacji takiej imprezy mogą okazać się zbyt wysokie, a z kolei kraje rozwinięte mogłyby się spodziewać jedynie ograniczonych korzyści w stosunku do poniesionych nakładów. Przy takim założeniu ciekawy jest case Brazylii, która należy do państw BRIC, czyli pretendentów do ścisłej gospodarczej czołówki i dla której równocześnie mistrzostwa świata w piłce nożnej wiązały się z bardzo wysokimi kosztami społecznymi.
  3. Próba odejścia od wielkich wydarzeń na rzecz dużych, w myśl opinii Paula Wojciechowskiego, że „large can be good, mega can be problematic”, co w dużym stopniu jest zgodne z podejściem Donalda Getza (2008) do tworzenia zbalansowanego portfolio eventów, dzięki któremu można osiągnąć więcej korzyści, niż koncentrując się wyłącznie na mega-wydarzeniach.

Na koniec dygresja tenisowa: po zwycięstwie Chinki Li Na na kortach w Melbourne, w Australii obserwuje się wzrost liczby chińskich turystów. Pozyskano tym samym nowy rynek odbiorców, a wystarczyła do tego duża, a nie mega impreza sportowa.

Więcej na ten temat:

Allen J., O’Toole W., McDonnell I., Harris R., 2002, Festival and Special Event Management, John Wiley & Sons Australia Ltd, Sydney.

Getz D., 2008, Event tourism: Definition, evolution, and research, Tourism Management, 29(3), s. 403–428.

Fot.: Stadion Narodowy w Warszawie by Natalia Piechota

Seminarium „Wpływ wielkich wydarzeń sportowych na turystykę” [relacja]

Notatka na marginesie
MARKETING MIEJSC, SEMINARIUM MIEJSKIE

Seminarium: „Kalisia 18,5” – ocena skuteczności kampanii promocyjnej Kalisza

Eliza Piotrowska | 7 października 2014

logo18_5 500

W 2010 roku w Kaliszu podjęto się realizacji kampanii promocyjnej obejmującej cykl imprez i wydarzeń specjalnych oraz szereg różnorodnych działań je promujących. Projekt nosił tytuł Promocja dziedzictwa kulturowego Miasta Kalisza w Polsce i na świecie – Kalisia 18,5 (w skrócie Kalisia 18,5) i swą nazwą nawiązywał do 1850-lecia powstania starożytnej metryki pisanej Kalisza, najstarszej w Polsce, którą ok. II w. n.e. w swym dziele „Geografia” wystawił mu grecki uczony Klaudiusz Ptolemeusz.

Założeniem głównym przedsięwzięcia była promocja w kraju i za granicą bogatego, wielowiekowego dziedzictwa miasta Kalisza, sięgającego 18 i pół wieków wstecz. Jednocześnie jednak ideą towarzyszącą obchodom było ukazanie nowoczesnego oblicza i współczesnych dokonań „młodego duchem – najstarszego z polskich miast”. Podmiotem odpowiedzialnym za realizację i koordynację działań objętych kampanią „Kalisia 18,5” było Miasto Kalisz, reprezentowane przez Urząd Miasta Kalisza. Ponadto, instytucją zaangażowaną w realizację projektu była Filharmonia Kaliska. Warto dodać również, że projekt został dofinansowany ze środków Unii Europejskiej.

Realizacja projektu uzasadniona była m.in. przesłankami takimi jak niedostateczne wykorzystanie potencjału rozwojowego, kulturowego i turystycznego miasta czy niedostateczna skala, jakość oraz rozproszenie dotychczasowych działań promocyjnych związane z ze zbyt niskim budżetem. Stwarzało to potrzebę zewnętrznej promocji miasta w celu dotarcia z ofertą kulturową i turystyczną do szerszej grupy odbiorców za pomocą kompleksowej i spójnej kampanii promocyjnej zrealizowanej na szeroką skalę, przy użyciu różnorodnych działań i narzędzi.

Czytaj dalej

Zwykły wpis
ZARZĄDZANIE TURYSTYKĄ

8 trendów rozwojowych mających wpływ na działalność miejskich DMOs

Piotr Zmyślony | 30 września 2014

W raporcie dotyczącym przyszłości zarządzania turystyką w miastach i regionach opracowanym na zlecenie Destination Marketing Association International, przedstawiona została lista ośmiu ogólnych „super-trendów” rozwojowych, które mają i będą mieć wpływ na tę sferę. Mimo, że od ich opublikowania minęło trochę czasu, są one w dalszym ciągu aktualne.

City sunset

Każdy wyodrębniony trend przyporządkowany jest do określonego rodzaju otoczenia. Ponadto do każdego z nich wskazane zostały wyzwania i zakres niezbędnych działań, jakie powinny podejmować miejskie DMO.

1. Otoczenie konsumenckie: zwiększenie wymagań i zróżnicowanie preferencji

Turyści poszukują coraz bardziej zróżnicowanych przygotowanych pakietów łączących różnorodne składniki: emocje, realizację wartości, atrakcje, usługi, przystępną cenę, które zaspokoją ich indywidualne wymagania. Zalecane działania DMO:

  • kreować, promować i koordynować proces dostarczania całkowitej satysfakcji odwiedzającego z pobytu w regionie,
  • stymulować proces powtórnych odwiedzin i poleceń,
  • poszerzać możliwości aktywności turystycznej w regionie i umiejętnie komunikować ich wartość zróżnicowanym segmentom odbiorców.

2. Otoczenie gospodarcze: walka o uwagę

Rynek turystyczny jest coraz bardziej złożony, zmiany zachodzą płynnie, szczególnie w sferze pośrednictwa turystycznego, zwiększa się liczba kanałów informacyjnych i możliwości oddziaływania na proces decyzyjny nabywcy. Zwiększenie treści przekazywanych nieodpłatnie droga elektroniczną zwiększa szum informacyjny, w którym trudno jest zapewnić sobie status rzetelnego i preferowanego dostarczyciela informacji przez organizacje turystyczne. Zalecane działania DMO:

  • zapewnić sobie status pierwszego i podstawowego źródła informacji o mieście, a przede wszystkim o jego ofercie turystycznej z punktu widzenia odwiedzających i branży,
  • dbać o obecność we wszystkich rodzajach mediów, przede wszystkim w mediach elektronicznych.

Czytaj dalej

Zwykły wpis
RECENZJE RELACJE, SPOTKANIA WYDARZENIA EVENTY

Piotr Zmyślony | 28 września 2014

25 i 26 września centrum polskiej branży spotkań zlokalizowane było w Kielcach. Na terenie miejskich targów odbyły się trzy typy eventów: kameralne spotkanie regionalnych convention bureaux, uroczysta Gala Ambasadorów Kongresów Polskich oraz ogólnopolska konferencja Innowacje w przemyśle spotkań. Kilka spostrzeżeń:

1. Polska branża spotkań potrzebuje wsparcia w liczbach…

… a te bardzo trudno zdobyć, a jak już jakieś są, to są zawiłe i obarczone licznymi założeniami. Regionalne convention bureaux potrzebują danych i informacji przede wszystkim dotyczących funkcjonowania branży na poziomie miejskim i w układzie porównawczym. Jednym z punktów odniesienia może być to, w jakim stopniu branża spotkań przyczynia się do internacjonalizacji całego miasta, a innymi słowy – jak bardzo buduje konkurencyjność miasta na szczeblu międzynarodowym, bo na takim rynku CVBs działają, konkurując z miastami światowymi, prowadząc rozmowy z zagranicznymi meeting plannerami i starając się przyciągnąć spotkania globalnych stowarzyszeń i instytucji. Między innymi o umiędzynarodowieniu miast była mowa na spotkaniu CVBs w wieży Centrum Kongresowego Targi Kielce. Pomimo, że najwyższy syntetyczny wskaźnik internacjonalizacji funkcji turystycznej uzyskuje Warszawa, to branża spotkań przynosi największą wartość dodaną do międzynarodowej pozycji konkurencyjnej Poznania, Krakowa i Gdańska. Taka wiedza – dotychczas nierozpoznana – może być pomocna w rozmowach z władzami miejskimi w kontekście przyznawania pieniędzy na finansowanie działań na rzecz przyciągnięcia dużych spotkań nie tylko dla CVBs tych miast, ale także tych, w których branża spotkań nie jest tak silna – teraz wiadomo, ile im brakuje do krajowych konkurentów.

Czytaj dalej

Kieleckie dni branży spotkań [relacja]

Notatka na marginesie
PUBLIKACJE, SPOTKANIA WYDARZENIA EVENTY, WOKÓŁ SPORTU

Wpływ organizacji imprez sportowych na rozwój turystyki miejskiej na przykładzie turniejów tenisowych [publikacja]

Natalia Piechota

Streszczenie: W artykule podjęto próbę określenia, w jakim stopniu organizacja turnieju tenisowego wpływa na wielkość ruchu turystycznego w danym mieście. W oparciu o statystyki z lat 2000-2010 dla sześciu miast goszczących imprezy tenisowe o różnej randze, przeprowadzono obliczenia bazujące na rachunku korelacji i metodzie regresji. Podczas analizy statystycznej wykorzystano informacje o liczbie turystów odwiedzających badane miasta w poszczególnych miesiącach oraz o frekwencji w trakcie trwania rozgrywek. Otrzymane wyniki posłużyły do analizy pozycji turnieju Poznań Open (dawniej Porsche Open).

Słowa kluczowe: turystyka miejska, eventy sportowe, tenis, Poznań

Piechota, N. (2014). Wpływ organizacji imprez sportowych na rozwój turystyki miejskiej na przykładzie turniejów tenisowych„Studia Oeconomica Posnaniensia”, vol. 2, no. 3(264), 121-135. [PDF]

Zwykły wpis