Czy wirtualna rzeczywistość może wzmacniać motywacje uczestnictwa w turystyce ekstremalnej? Przykład spadochroniarstwa

Marta Pilarczyk | Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu

scott-webb-276900

Silne emocje, adrenalina, dynamika, niecodzienna sceneria, ekstremalne warunki – te elementy towarzyszą uprawianiu turystyki ekstremalnej. Powodują one, że potrzebujemy przełamać naturalne opory tkwiące w naszych umysłach i ciałach, aby ją uprawiać. Na ogół jednak musimy je pokonać bez wcześniejszego spróbowania, aby przekonać się, czy jest ona stworzona dla nas. Klasycznym przykładem jest spadochroniarstwo – dopóki nie skoczymy, nie będziemy wiedzieć, czy „połknęliśmy bakcyla”, czy już nigdy więcej nie chcemy tego powtórzyć.

Wydaje się, że szybko rozwijająca się wirtualna rzeczywistość – czyli doświadczenie rzeczywistości w świecie pozarzeczywistym – może pomagać w niwelowaniu tych oporów. Czy tak jest jednak naprawdę? Czy przeżycie wirtualnego skoku ze spadochronem faktycznie może wpłynąć na wzrost zainteresowania prawdziwym doświadczeniem skoku? Czytaj dalej

Zarządzanie i transfer wiedzy w turystyce [publikacja]

Zarządzanie i transfer wiedzy w turystyce, zeszyt tematyczny „Folia Turistica” 2016, nr 41. Redaktorzy naukowi: Grzegorz Gołembski, Piotr Zmyślony.

Spis treści

Czytaj dalej

ROT i LOT a europejskie DMO: 5 tez do dyskusji

Piotr Zmyślony | 17 października 2016

Jednym z wiodących tematów dyskusji prowadzonych podczas zakończonego w piątek Kongresu Turystyki Polskiej był zakres potencjalnych modyfikacji systemu organizacyjnego turystyki funkcjonującego w wydaniu regionalnym i lokalnym od 2001 roku. Na potrzeby debaty prowadzonej przeze mnie podczas sesji pt. ROT i LOT a europejskie Destination Management Company i Destination Management Organisation w ramach bloku tematycznego „Zarządzanie promocją turystyczną” sformułowałem pięć poniższych tez do dyskusji.

1. Ewolucja zamiast rewolucji.

Mimo nadal występujących i trudno rozwiązywalnych problemów formalno-prawnych, finansowych i instytucjonalnych funkcjonowania ROT i LOT, nie ma obecnie merytorycznych i instytucjonalnych podstaw do zasadniczej zmiany formuły organizacji turystyki w Polsce.

Czytaj dalej

Wykorzystanie mediów społecznościowych jako narzędzia marketingu turystycznego przez gminy leżące na terenach Parków Narodowych w Polsce [publikacja]

Adam Pawlicz

Wstęp: Współcześnie media społecznościowe w znaczący sposób zmieniają sposób wykorzystania Internetu w komunikacji marketingowej. Na początku XXI wieku większość przedsiębiorstw oraz organizacji non-profit i jednostek samorządu terytorialnego wykorzystywało Internet do jednostronnej komunikacji porównywalnej do tradycyjnych narzędzi promocji takich, jak na przykład reklama. Klienci mogli naturalnie wysłać wiadomość e-mail do organizacji, niemniej jednak w przeważającej większości przypadków przyjmowali postawę pasywną. Pojawienie się narzędzi tak zwanych Web 2.0 (blogi, media społecznościowe, strony www umożliwiające użytkownikom ocenę produktów) w fundamentalny sposób zmieniło sposób komunikacji, pozwalając użytkownikom na znacznie większą partycypację w treściach zamieszczanych w sieci. Wpisy tworzone przez użytkowników współcześnie w znacznym stopniu determinują wizerunek organizacji a nawet mają wpływ na jej przychody i w rezultacie przetrwanie. Nowe możliwości komunikacji z użytkownikami są dostępne również dla organizacji w branży turystycznej, która od momentu powstania pierwszych systemów rezerwacyjnych w latach sześćdziesiątych XX wieku zawsze należała do obszarów intensywnego zastosowania technologii informatycznych.  Czytaj dalej

Zmyślony Turysta: Gapiąc się w morze

Notatka poboczna

Zmyślony Turysta | 30 marca 2016

sea-usa

Każdy z nas tak miał – siedząc na plaży, patrząc prosto na morze, zastanawialiśmy się, co jest dokładnie na przeciwległym brzegu, lub gdzie byśmy dopłynęli, gdybyśmy płynęli cały czas przed siebie. (Ile miałem wtedy lat, może dziesięć, marzyłem na plaży w Mielnie o tym, że kupię z siostrą materac, ale nie taki dla dzieci, z wizjerem do oglądania tego co jest pod wodą, ale taki duży, dla dorosłych, i wypłyniemy sobie, niezauważeni przez ratownika, a potem przez okręty patrolowe, do Szwecji, i ściągniemy rodzinę, jak już się tam urządzimy. Oczywiście widziałem tą Szwecję, wszyscy widzieliśmy, ale bardzo często niedokładnie lub za jakąś dziwną mgłą).

Ale do meritum. Jest taki jeden człowiek – komercyjny naukowiec, czyli lekki świr, nazywa się Andy Woodruff – który sprawdził, i to dokładnie, bo jest multimedialnym kartografem, gdzie byśmy dopłynęli płynąc na wprost, albo na co patrzymy, stojąc na plaży prostopadle do brzegu. Skupił się na razie na wybrzeżach oceanów i stworzył globalne mapy gapienia się w morza i oceany kreśląc linie, biorąc oczywiście pod uwagę krzywizny ziemi i ukształtowanie terenu.

Czytaj dalej