MiASTA I TURYSTYKA, POLITYKA TURYSTYCZNA, ZMYŚLONY TURYSTA

Zmyślony Turysta: Miejska turystyka prorodzinna

Piotr Zmyślony | 31 marca 2014

Źle się dzieje w państwie duńskim, i to od bardzo długiego czasu, zatem na ratunek trzeba użyć turystyki, i to najlepiej turystyki miejskiej. Po tym, jak liczba urodzeń osiągnęła najniższy od 27 lat poziom – 10 na 1000 mieszkańców, zrodził się u nich pomysł na zachęcenie Duńczyków do wypadów urlopowych, podczas których zadbaliby oni równocześnie o swoją przyjemność i przyszłość swojego kraju. “Zrób to dla Danii” – brzmi hasło tej kampanii.

Pomysł ma charakter ściśle komercyjny, na kampanię promocyjną wpadło biuro podróży Spies Travel, ale ja – znając nieskrępowane podejście do spraw obyczajowych oraz dziwne zachowania Duńczyków (wiecie, że oni wystawiają przed pubem wózki z dziećmi w czasie gdy siedzą w środku pijąc piwo?) – nie zdziwiłbym się, gdyby wymyślił ją rząd duński fundując wyjazdy za państwową kasę. To małe państwo (jego liczba ludności odpowiada średniej wielkości globalnej metropolii), mimo wysokiego PKB na głowę mieszkańca oraz tytułu najbardziej szczęśliwego kraju na świecie i rozrastającego się socjalu państwowego, kurczy się.

Czytaj dalej

Zwykły wpis
MiASTA I TURYSTYKA, ZARZĄDZANIE TURYSTYKĄ

Mobilne przewodniki po polskich miastach

Natalia Piechota | 26 marca 2014

W Polsce gwałtownie wzrasta udział użytkowników korzystających z mobilnego Internetu i prawie co trzeci Polak posiada smartfona. Taki stan rzeczy powoduje, że coraz częściej turyści chcą, aby ich telefon nie tylko ułatwiał im codzienne funkcjonowanie, lecz również planowanie i odbywanie podróży. Podczas wyjazdu bardzo przydatny jest przewodnik po danym miejscu. Jeżeli jeszcze może łączyć rozkład komunikacji miejskiej, wyszukiwanie określonych lokalizacji i wskazywanie naszego aktualnego położenia, a przy tym mieścić się w dłoni – tym lepiej.

Na potrzeby artykułu (który ukaże się niebawem) opracowałam zestawienie aplikacji mobilnych 10 największych miast Polski (Bydgoszcz, Gdańsk, Katowice, Kraków, Lublin, Łódź, Poznań, Szczecin, Warszawa i Wrocław). Nie instalowałam ich i nie testowałam (poza przewodnikiem poznańskim – z czystej ciekawości), a jedynie porównałam informacje oraz statystyki zamieszczane w Google Play (stan na luty 2014 r.). Wybór padł akurat na ten sklep, ponieważ Android jest liderem wśród systemów operacyjnych dla smartfonów. Jako frazę wyszukiwania podawałam nazwę miasta, a spośród wyników odrzucałam aplikacje płatne oraz ogólne, które nie są tworzone z myślą o określonym miejscu, lecz jedynie wyświetlają informacje uzależnione od lokalizacji użytkownika. Dla Katowic i Lublina nie znalazłam żadnego programu spełniającego powyższe kryteria, a w Warszawie udostępniono wiele przewodników specjalistycznych (po warszawskiej Pradze, śladami Chopina itd.), ale nie było jednego, z ogólnymi informacjami o tym mieście.

Czytaj dalej

Zwykły wpis
MiASTA I TURYSTYKA, POLITYKA TURYSTYCZNA

Sewastopol: miasto turystów zdeterminowanych militarnie

Piotr Zmyślony | 12 marca 2014

Od kilkunastu dni, nie oglądając się na przedreferendalny chaos, Sewastopol przeżywa oblężenie turystów. Ten nagły wzrost ruchu turystycznego dotyczy tylko jednego segmentu, rysuję zatem pobieżny profil gości: zagraniczni, ze wschodu, ale jakby już stąd, sami mężczyźni w wieku na oko 18-35, podróżują w grupach transportem morskim lub samochodami kamaz, śpią w niekategoryzowanych obiektach zakwaterowania zbiorowego, preferują wyjątkowo długie pobyty.

Patrząc na entuzjastyczną reakcję większości mieszkańców miasta można odnieść wrażenie, że motywem ich przyjazdu są odwiedziny krewnych i znajomych. Poza tym nie zwiedzają, nie robią zdjęć, nie tweetują, prawie nie rozmawiają, noszą dużo żelastwa, a ich ulubiony kolor to zielony. Nie są grzeczni – nie potrafią parkować swoich wodnych pojazdów. Na zdjęciach wykonanych przez satelity należące do francuskiej organizacji Centre National d’Études Spatiales (CNES) widać, jak zablokowali okręty ukraińskie.

Niestety, nie ma oficjalnych danych odnośnie rozmiarów tego nagłego boomu, ale zapewne ich liczba jest wyższa od oficjalnie uzgodnionych 25 tysięcy. Nawiązując do znanej w literaturze typologii turystów kulturowych możemy stwierdzić, że Sewastopol gości obecnie mocno zmotywowanych, a nawet zdeterminowanych turystów militarnych. Albo zdeterminowanych militarnie.

Czytaj dalej

Zwykły wpis
HISTORIA TURYSTYKI, MiASTA I TURYSTYKA, SPOTKANIA WYDARZENIA EVENTY, ZARZĄDZANIE TURYSTYKĄ

Detroit i inne przypadki: początki zarządzania turystyką w miastach

IACB

W Polsce zarządzanie turystyką w miastach wciąż postrzegane jest jako nowoczesne (co należy odczytywać jako nowe) podejście do całokształtu działań prorozwojowych w odniesieniu do miejskiej gospodarki turystycznej. Zacząłem zatem szperać w literaturze, żeby dowiedzieć się, kiedy to wszystko się zaczęło. Okazało się, że albo można być młodym mając grubo ponad 100 lat, albo na tyle można liczyć skalę naszego opóźnienia w tym temacie.

Historia zarządzania turystyką w miastach sięga już ponad 125 lat i zaczęła się niemal równocześnie na dwóch kontynentach: europejskim i amerykańskim. Pierwsze organizacje turystyczne w Europie powstały w miastach szwajcarskich: Zurychu (1885), Bazylei (1890) i Bernie (1890) jako wspólne inicjatywy przedsiębiorców pochodzących ze sfery hotelarskiej, gastronomicznej i handlowej. W tym samym czasie zaczęto zakładać organizacje w miastach amerykańskich, przy czym ta potrzeba narodziła się na gruncie turystyki biznesowej. Powszechnie uważa się, że to właśnie w Stanach Zjednoczonych powstała nowoczesna formuła konferencji i konwencji jako specjalnie przygotowywanych, wielkich spotkań stowarzyszeń, przedsiębiorstw czy partii politycznych. Sformułowanie „rynek spotkań” powstały właśnie dla podkreślenia profesjonalnego charakteru tego rodzaju działalności, jaką stała się organizacja spotkań i wydarzeń.

Przełom XIX i XX wieku charakteryzował się dużym wzrostem liczby stowarzyszeń, aliansów, trustów i innych form współpracy społecznej i gospodarczej, a także partyjnej. Szybko zrozumiano, że goszczenie coraz liczniejszych i większych konwencji daje nie tylko bezpośrednie zyski, ale jest źródłem mnożnikowych efektów ekonomicznych, a także buduje pozytywny wizerunek miasta, pod warunkiem jednak, gdy przedsiębiorcy specjalizujący się w świadczeniu pojedynczych usług – hotelarze, restauratorzy i dostarczyciele żywności, przewoźnicy kolejowi, właściciele obiektów kongresowo-wystawienniczych – połączą siły i zaczną promować i sprzedawać swoje usługi jako zintegrowany marketingowo produkt.

Pierwsze podmioty powołane do tego celu miały formę zrzeszeń gospodarczych (patrz poniższe zestawienie), jednak za pierwszą organizację, która stała się wzorcem formuły zarządzania, a raczej marketingu w odniesieniu do turystyki na szczeblu miasta, była Detroit Convention League (DCL). Na pomysł powołania instytucji reprezentującej usługodawców turystycznych i transportowych, właścicieli obiektów kongresowych i handlowców, wpadł dziennikarz Detroit Journal, Milton J. Carmichael, który w opublikowanym tekście w lutym 1896 roku wskazał korzyści finansowe i promocyjne, jakie przynosi miastu organizacja kongresów, wykazał potencjał rozwojowy rynku spotkań oraz przedstawił formułę funkcjonowania i finansowania organizacji, która miała pełnić funkcję promotora i przedstawicielstwa handlowego Detroit w całym kraju. Stwierdził on, że skoro dotąd Detroit uzyskało miano centrum kongresowego bez żadnego wysiłku promocyjnego, oznacza to, że uczestnicy kongresów i biznesmeni uważają je za atrakcyjne i chcą go odwiedzać, należy zatem ten potencjał jak najszybciej i najmocniej wykorzystać.

Autor tekstu nie musiał długo czekać na konkretny odzew czytelników. Jeszcze w tym samym miesiącu lokalna izba handlowa oraz klub fabrykantów połączyli swoje siły powołując instytucję, którą nazwali na początku The Detroit Convention and Businessmen’s League i której sekretarzem został sam pomysłodawca. Misję organizacji określili jako „ściganie tych wszystkich konwencji i kongresów”, co w ówczesnym języku biznesowym oznaczało oznaczało marketing i sprzedaż bezpośrednią infrastruktury konferencyjnej miasta. Carmichael w pierwszym roku przejechał ponad 27 tysięcy kilometrów jako przedstawiciel handlowy miasta, promując go jako najpiękniejsze miasto w kraju, w którym mieszkańcy konkurują między sobą, by jak najlepiej ugościć przyjezdnych. W efekcie zdobył on ponad 300 zleceń na organizację kongresów w Detroit. O dalszej historii działania organizacji możecie poczytać tutaj.

Działania DCL ukształtowały model biznesowy biur kongresów i wizyt oraz nowy zawód event menedżera miasta i regionu. U jego formuły legły trzy rodzaje aktywności, które obowiązują we współczesnych biurach spotkań i kongresów: integracja lokalnych przedsiębiorców w celu promocji i sprzedaży wspólnego produktu; aktywne działania z zakresu marketingu bezpośredniego; stworzenie formuły lokalnych ambasadorów spotkań, polegające na przekonywaniu członków społeczności lokalnej zasiadających w organach ważnych stowarzyszeń i instytucji, aby doprowadzili oni do organizacji krajowych konwencji tych organizacji właśnie w Detroit.

W 1915 w St. Louis powstało pierwsze zrzeszenie biur kongresów i wizyt pod nazwą Stowarzyszenie Sekretariatów Kongresów (The Association of Convention Secretaries), które działa do dziś pod nazwą Destination Marketing Association International (DMAI). Na zdjęciu zjazd stowarzyszenia w 1926 roku (Ford & Peeper, 2008).

 Pierwsze biura kongresów i wizyt w USA [Rok | Miasto | Nazwa lub forma]:

  • 1888 | Milwaukee | Association for Advancement of Milwaukee
  • 1888 | Des Moines | Association of Commerce
  • 1896 | Detroit | Detroit Convention League
  • 1902 | Honolulu | lokalny komitet przedsiębiorców
  • 1904 | Cleveland | Convention Board
  • 1908 | Atlantic City | Atlantic City Publicity Bureau
  • 1908 | Chicago | lokalny komitet przedsiębiorców
  • 1908 | St. Paul | Convention Bureau
  • 1909 | Denver | grupa przedsiębiorców
  • 1909 | San Francisco  | San Francisco Convention & Tourist League

 

Opracowanie na podstawie:

Ford, R.C., Peeper, W.C. (2008), Managing Destination Marketing Organisations: The task, roles and responsibilities of the Convention and Visitors Bureau Executive, ForPer Publications, Orlando.

Seiser B. (2008) European city tourism organisations: How city tourism organizations in Europe prepare themselves for rough times in saturated markets, VDM Verlag Dr. Müller, Saarbrücken.

Swarbrooke J., Horner S. (2001) Business travel and tourism, Butterworth-Heinemann, Oxford.

Visit Detroit (2013). 117 Years of Service for Detroit Metro Convention & Visitors Bureau, Detroit Metro Convention & Tourism Bureau.

Zwykły wpis
MiASTA I TURYSTYKA

Witamy w slumsach

Natalia Piechota | 17 lutego 2014

Turyści odwiedzają miasta z rożnych powodów: chcą pozwiedzać, mają interesy do załatwienia, biorą udział w wydarzeniu kulturalnym lub sportowym… i można by tak wymieniać niemal bez końca. Ostatnimi czasy na tę listę trafił kolejny ciekawy motyw – oglądanie życia najbiedniejszych w slumsach. Idea jest prosta: pojechać niczym Angelina Jolie czy Bono do najuboższych dzielnic świata i zobaczyć na własne oczy, w jakich warunkach żyją tamtejsi mieszkańcy. Skoro gwiazdy tak robią, to dlaczego my nie możemy? O ile oczywiście nas na to stać.

A stać wielu. Jeżeli już jesteśmy w jednym z miast słynących ze slumsów (z reguły w czołówce wymienia się Nairobi, Delhi, Bombaj i Rio), wystarczy od kilku do kilkudziesięciu dolarów, żeby wziąć udział w wyjątkowym spacerze. W pakiecie mnóstwo atrakcji: rywalizacja głodujących dzieci o resztki jedzenia, „obiad” u kilkunastosobowej rodziny cisnącej się pod przerdzewiałym dachem z blachy falistej, widok karabinu maszynowego na każdym rogu (albo i częściej), a jak się uda to nawet śmierć na żywo. Plus oczywiście niezapomniane doznania zapachowe.

Wiele jestem w stanie zrozumieć. Że jest spora grupa osób, która uczestniczy w takich wycieczkach, żeby uwrażliwić się na życie innych. Żeby docenić to, co się samemu posiada. Żeby pomóc mieszkańcom slumsów, ponieważ część środków z tej formy turystyki do nich trafia (przynajmniej w założeniu). Rozumiem nawet, że znajdą się ludzie, którzy powielają pewne zachowania, żeby upodobnić się do celebrytów. Że są tacy, którzy ślepo podążają za modą (słonie na safari są passe, a slumsy top).

Ale jednego w żaden sposób nie jestem w stanie rozumem ogarnąć…

… pięciogwaizdkowego hotelu-slums.

Zgadza się – pięciogwiazdkowy hotel-slums. W RPA powstał taki obiekt, przypominający z zewnątrz prawdziwe slumsy. Ale tylko z zewnątrz. Blaszane dachy są szczelne, podłogi podgrzewane, w każdym budynku znajdują się łazienki z prysznicami, a ponadto goście do swojej dyspozycji mają Wi-Fi, restaurację oraz zabiegi spa. Na stronie hotelu zapewnia się również, że jest on znakomitym miejscem na organizację różnego rodzaju imprez. Wesele w slumsach? Właściwie dlaczego nie. Choć chyba nie brzmi to najlepiej, ale kto bogatemu zabroni?

Właściciele obiecują „true African experience”. Hotel z pewnością wywiera silne wrażenie, ale czy prawdziwe? Mam co do tego wątpliwości.

Na podstawie:
Chabierska A. (2013) Turystyka slumsowa, Gazeta.pl Podróże.
Leszczyński A. (2010) Zadeptani przez dobroczyńców, Wyborcza.pl.
Shanty Town (2014)

Zwykły wpis
PUBLIKACJE

Internacjonalizacja zarządzania funkcją turystyczną w dużym mieście [publikacja]

Piotr Zmyślony

Globalizacja wzmacnia siłę konkurencyjną miast na światowym rynku turystycznym. Równolegle z tym procesem globalne otoczenie wymusza zmiany adaptacyjne oraz rozwojowe w ramach ich funkcji turystycznej . Internacjonalizacja może zachodzić w sposób bierny, w formie zmian w ofercie turystycznej, rekreacyjnej i kulturowej miasta oraz zachowań nabywczych turystów i mieszkańców. Największym wyzwaniem jest jednak internacjonalizacja zarządzania turystyką, oparta na aktywnym zaangażowaniu podmiotów odpowiedzialnych za rozwój turystyki w mieście i dotycząca sfery zarządzania, w której globalne oddziaływania zderzają się w nich najsilniej z uwarunkowaniami lokalnymi.

Wykorzystując rozważania Cavusgila (1984), możemy traktować internacjonalizację jako opcję rozwojową, polegającą na aktywnym zaangażowaniu podmiotów odpowiedzialnych za rozwój turystyki w mieście i mającą charakter indukowanych, kontrolowanych i w pewnym stopniu zintegrowanych działań, przede wszystkim w sferze zarządzania funkcją turystyczną.

Internacjonalizacja sfery zarządzania turystyką w mieście przejawia się najsilniej w odniesieniu do planowania, organizowania oraz przewodzenia, natomiast umiędzynarodowienie funkcji kontrolowania, mającej charakter weryfikujący w stosunku do poprzednich, zachodzi w sposób indukowany. Można zatem mówić o sferach oddziaływania globalizacji na miejską gospodarkę turystyczną, będących równocześnie płaszczyznami internacjonalizacji zarządzania turystyką w mieście.

Internacjonalizacja funkcji turystycznej Poznania

Procesy internacjonalizacyjne w poznańskiej turystyce można obserwować od 2007 roku, kiedy władze miasta podjęły decyzję o rezygnacji z prowadzenia sporadycznych i niezintegrowanych działań promocyjnych i postanowiły rozpocząć prace nad budową strategii marketingowej. W 2008 uchwalono “Strategię promocji marki Poznań” (JUST, IKER 2008), w której określono kluczowe wyzwanie dla miasta: „osiągnięcie metropolii o randze europejskiej, czyli o znaczeniu ponadkrajowym, co oznacza konieczność zdobycia status najważniejszego niestołecznego miasta Polski, czyli kontrapunktu dla stolicy” (JUST, IKER 2008, s. 5). Jak podkreślono w dokumencie, na podobnej zasadzie zbudowano potęgę wielu miast, w tym Barcelony, Mediolanu, Monachium, Glasgow i Sankt Petersburga.

Wyznaczono dwie sfery działań: krajową, w której Poznań ma ugruntowany wizerunek, oraz międzynarodową, w której świadomość Poznania jest bardzo niska i nie można na jej podstawie określić jego wizerunku. W odniesieniu do drugiego wymiaru działania promocyjne realizowane są pod hasłem “Poznań. Western Energy, Eastern Style”, jako nawiązanie do wizerunku Polski za granicą. Turystyka jest traktowana jako jeden z wymiarów wizerunku miasta, a turyści zostali poddani segmentacji i zakwalifikowani jako cztery z dwunastu głównych segmentów odbiorców działań promocyjnych.

Orientacja międzynarodowa została umocniona, a nawet pogłębiona, w trakcie prac nad „Strategią rozwoju miasta Poznania do 2030 roku” (Miasto Poznań 2010). W przyjętej wizji stanu miasta w perspektywie dwudziestoletniej podkreślono trzy czynniki umiędzynarodowienia: metropolitalność, włączenie miasta do europejskiej sieci miast oraz  rozwój gospodarki opartej na wiedzy. Turystyka znalazła się w dwóch z czterech celów strategicznych: “Zwiększenie znaczenia miasta jako ośrodka wiedzy, kultury, turystyki i sportu” oraz „Utworzenie Metropolii Poznań”, a także w jednym celu pośrednim mającym ściśle międzynarodowy charakter: „Uzyskanie przez Poznań rangi międzynarodowego centrum kultury i turystyki” (Miasto Poznań 2010, s. 100). W ramach strategii powstało 21 programów, w tym jeden bezpośrednio poświęcony turystyce nazwany „Turystyczny Poznań”.

W 2011 roku powstał jeszcze jeden istotny dokument strategiczny – „Strategia rozwoju aglomeracji poznańskiej – Metropolia Poznań 2020” (CBM 2011). Sprawy rozwoju turystyki zostały umiejscowione w programie „Metropolitalna oferta turystyczna”, w którym główny nacisk został położony na spójność działań oraz innowacyjność organizacyjną. W programie zapisano, że niezbędnym warunkiem wykorzystania potencjału turystycznego Poznania jest zawiązanie współpracy samorządowej między 21 jednostkami administracyjnymi tworzącymi aglomerację, a następnie rozszerzenie jej na podmioty z sektora prywatnego.

W lutym 2012 roku, pośrednio w następstwie prac nad strategią, zadecydowano o istotnych modyfikacjach struktury organizacyjnej PLOT. Chociaż od chwili założenia w 2003 roku zakres działania stowarzyszenia obejmował obszar aglomeracji (rozumianej jako obszar miasta i powiatu poznańskiego), formuła stowarzyszenia oraz wynikający z niej niski budżet ograniczały jej możliwości realnego oddziaływania na kształt poznańskiej oferty turystycznej. Usprawnienie struktury polegało na nadaniu jej bardziej komercyjnego charakteru poprzez przekształcenie zarządu, funkcjonującego dotąd społecznie i składającego się m.in. z przedstawicieli samorządów terytorialnych tworzących PLOT, w radę stowarzyszenia, a następnie utworzenie zawodowego zarządu, dzięki czemu stowarzyszenie może prowadzić działalność gospodarczą. Ponadto zmiany umożliwiły przekazywanie PLOT wyższych środków finansowych pochodzących z budżetów członkowskich miast i gmin.

Więcej:

Zmyślony P. (2013). Internacjonalizacja zarządzania funkcją turystyczną w dużym mieście, „Prace Geograficzne” Instytutu Geografii i Gospodarki Przestrzennej UJ, z. 134, 51-67.

Zwykły wpis
SEMINARIUM MIEJSKIE

Seminarium: Rozwój systemów rowerów miejskich a turystyka – przykład Poznania

Patryk Binkowski | czerwiec 2013

W ostatnich latach zauważalny jest gwałtowny wzrost zainteresowania turystyką rowerową. Rower staje się środkiem transportu, który daje możliwość przemieszczania się pomiędzy miejscami ważnymi turystycznie, ale także pomiędzy instytucjami użytku publicznego czy ośrodkami kultury. Odnosząc to do Poznania, powstaje pytanie w jaki sposób rozwój Poznańskiego Roweru Miejskiego może przyczynić się jednocześnie do rozwoju transportu miejskiego oraz rozwoju turystyki miejskiej?

Poznański Rower Miejski nie posiada sieci z dużą ilością stacji i rowerów. Łączna liczba stacji wynosi 7, a liczba rowerów – 80. Stacje zlokalizowane są w ścisłym centrum co wyklucza możliwość wyjazdu do miejsc bardziej odległych od Starego Miasta. Mieszkańcy i turyści dzielnic takich jak Jeżyce, Grunwald, Górczyn, Winiary czy Piątkowo nie mają możliwości korzystania z usług Poznańskiego Roweru Miejskiego z powodu braku stacji rowerowych w obrębie tych dzielnic. Są więc zmuszeni do podróżowania autobusem czy tramwajem i w kolejnym etapie drogi mogą przesiąść się na rower. Jest to o tyle niewygodne, że taka osoba jest zmuszona płacić dwa razy za przejazd i komunikacją miejską i rowerem, lub w ogóle nie skorzysta z usług wypożyczalni rowerowej. Niezbędny jest zatem dynamiczny i ciągły rozwój Poznańskiego Roweru Miejskiego, który pozwoli na tworzenie stacji rowerowych zlokalizowanych w obrębie każdej z dzielnic miasta, w istotnych punktach przesiadkowych, miejscach użyteczności publicznej oraz miejsc ważnych kulturowo i turystycznie.

Celem roważań jest analiza rozwoju turystyki rowerowej pod względem jej wpływu na przestrzeń Poznania w formie sporządzenia projektu poszerzenia sieci Poznańskiego Roweru Miejskiego który równocześnie zwiększyłby potencjał obsługi lokalnej, jak i efektywniej obsługiwałby ruch turystyczny. Dzięki lokalizacji stacji rowerowych przy głównych zabytkach i atrakcjach turystycznych Poznania, turysta miałby możliwość bezpośredniego przemieszczania się pomiędzy nimi. Obecne stacje Poznańskiego Roweru Miejskiego zlokalizowane są w miejscach wzmożonego natężenia ruchu pieszych oraz przy obiektach rozpoznawalnych dla mieszkańców, jednak ich ilość występująca w centrum miasta nie jest wystarczająca. System Poznańskiego Roweru Miejskiego nie zaspokaja w pełni potrzeb użytkowników jako środka transportu miejskiego.  Czytaj dalej

Zwykły wpis