Marta Pilarczyk | Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu

Silne emocje, adrenalina, dynamika, niecodzienna sceneria, ekstremalne warunki – te elementy towarzyszą uprawianiu turystyki ekstremalnej. Powodują one, że potrzebujemy przełamać naturalne opory tkwiące w naszych umysłach i ciałach, aby ją uprawiać. Na ogół jednak musimy je pokonać bez wcześniejszego spróbowania, aby przekonać się, czy jest ona stworzona dla nas. Klasycznym przykładem jest spadochroniarstwo – dopóki nie skoczymy, nie będziemy wiedzieć, czy „połknęliśmy bakcyla”, czy już nigdy więcej nie chcemy tego powtórzyć.
Wydaje się, że szybko rozwijająca się wirtualna rzeczywistość – czyli doświadczenie rzeczywistości w świecie pozarzeczywistym – może pomagać w niwelowaniu tych oporów. Czy tak jest jednak naprawdę? Czy przeżycie wirtualnego skoku ze spadochronem faktycznie może wpłynąć na wzrost zainteresowania prawdziwym doświadczeniem skoku? Czytaj dalej
Zamożnym Europejczykom ciągle się marzy piasek, słońce i plaża, te wyprawy do krain all inclusive. Jednak jak tu jeszcze bardziej ich dopieścić? Ograniczyć te wszystkie ceregiele związane z lataniem, smarowaniem ciał kremami od słońca i robactwa?


