Piotr Zmyślony | 3 września 2014

Ten klip jest inny niż spoty wizerunkowe większości miast. Bardziej przypomina reklamę produktu, a nie miasta, w montażu, muzyce i treści. Nie ma w niej najbardziej popularnych atrakcji, budyków-ikon, pary turystów trzymającej się za ręce, by pod koniec on jej zrobił zdjęcie. A może to wszystko jest, ale trudno wychwycić w tych kolorach i kolażowych zdjęciach. Tu zabawy jest więcej niż na kilka kadrów, musi ich być kilkadziesiąt. Oto Manila, stolica Filipin, stolica zabawy. Czytaj dalej →

TRENDY INNOWACJE, ZMYŚLONY TURYSTA

Nieznośna lekkość selfie

Piotr Zmyślony | 31 sierpnia 2014

Turystyka ma swoje bezrefleksyjne oblicze, które w powiązaniu z masowością wykorzystywania nowych technologii staje się zmorą dla organizatorów wydarzeń, zarządzających instytucjami kulturalnymi i służb miejskich. Zwykły check-in jest passé, teraz liczy się „fota z rąsi” jako świadectwo „tu byłem”, niezależnie od tego jak wiele bezczelności i bezmyślności trzeba na nią poświęcić. Rok 2014 to czas rozprzestrzeniania się epidemii turystycznego selfie, która zmienia obraz współczesnego turysty.

Uncle Joe Byron, Pirie MacDonald, Colonel Marceau, Pop Core, Ben Falk-New York Dec. 1920.

Zaczęło się od 1917 roku, o czym pisze i pokazuje Museum of the City of New York. Erę selfie, jakie znamy, czyli autoportretów robionych okazyjnie, a nie w studiu fotograficznym, zaczęli profesjonaliści. W 1920 roku w Nowym Jorku pięciu fotografów weszło na dach Marceau’s Studio, należącego do jednego z nich, przy czym dwóch – Joseph Byron i Ben Falk – trzymało wspólnie aparat. Jak widać powyżej, stroje mają inne niż teraz, ale miny dokładnie takie, jakie mają turyści robiący sobie zdjęcia. Długi czas pragnienie zrobienia zdjęcia z ręki nie zalewało umysłów turystów odwiedzających dachy i wnętrza atrakcji turystycznych. Lawina ruszyła niedawno.

Selfiesm na salonach

Głupota turystycznych selfies zaczęła się pod koniec poprzedniego roku w kręgu turystów biznesowych ze świata polityki. Podczas uroczystości pogrzebowych Nelsona Mandeli roześmiane selfie robią sobie premier Danii Helle-Thorning Schmidt, premier Wielkiej Brytanii David Cameron i prezydent USA Barack Obama, czym wywołują szybką reakcję Michele Obamy (ona chyba przeczuwa, że to może wywołać epidemię głupoty), wprawiają światową opinię publiczną w zażenowanie oraz podpowiadają specom od marketingu politycznego temat do dyskusji. Już w 2014 roku modzie na fotę z rąsi ulegają polscy politycy, w tym prezydent Bronisław Komorowski (który strzela sobie m.in. zdjęcie w Poznaniu z prezesem Międzynarodowych Targów Poznańskich), a także papież Franciszek. W lutym do ataku przystępują aktorzy, których grupowe selfie zrobione przez Ellen DeGeneres podczas ceremonii rozdania Oskarów staje się najchętniej retweetowanym zdjęciem wszechczasów. Czytaj dalej →

Zwykły wpis
MiASTA I TURYSTYKA, PUBLIKACJE, ZARZĄDZANIE TURYSTYKĄ

Poznański Barometr Turystyczny: raport 2013

Piotr Zmyślony | 26 sierpnia 2014 | aktualizacja 27.08.2014

IMG_3155

Poznańska Lokalna Organizacja Turystyczna opublikowała pierwszy raport na temat kondycji turystyki w w aglomeracji poznańskiej przygotowany w całości na podstawie danych zebranych w ramach Poznańskiego Barometru Turystycznego. Publikacja jest przygotowana dla członków PLOT i na potrzeby marketingu B2B. Nie będę tego ukrywać: czuję radość z domieszką dumy i wzruszenia.

Rok 2013 to pierwszy pełny rok funkcjonowania Barometru. Raport, opublikowany w wersji elektronicznej na stronie Poznan.travel, jest podzielony na siedem części. W pierwszej pokazujemy dane dotyczące frekwencji turystów w punktacj informacji turystycznej – 510 tysięcy osób, w tym 250 tys. turystów krajowych, 100 tys. zagranicznych (34% Niemców, 18% Brytyjczyków i 15% Hiszpanów) oraz 160 tys. mieszkańców aglomeracji poznańskiej. Na kolejnych stronach dostępne są statystyki dotyczące obiektów noclegowych, muzeów i atrakcji biletowanych, Centrum Kultury Zamek, lotniska Ławica oraz Term Maltańskich. W ostatniej części publikujemy dane pochodzące z badań ankietowych turystów realizowanych w ramach akcji Poznań za pół ceny za rok 2013 oraz podsumowanie wyników z lat 2008-2013.

RAPORT W WERSJI PDF – STRONA POZNAN.TRAVEL

Czytaj dalej →

Zwykły wpis
MiASTA I TURYSTYKA, SEMINARIUM MIEJSKIE

Produkt turystyczny Katowic

Filip Kortus | 24 sierpnia 2014

W poprzednich wpisach opisałem jak rozwijał się potencjał turystyczny stolicy Górnego Śląska od 1958 roku. Warto przyjrzeć się co właściwie ma dzisiaj do zaoferowania turystom i w jaki sposób kształtuje swój wizerunek.

Katowice dysponują bardzo dobrze rozwiniętą bazą noclegową umożliwiającą skorzystanie z usługi noclegowej w każdym standardzie. W materiałach promocyjnych, skierowanych do turystów biznesowych, proponowane są hotele czterogwiazdkowe z szerokim wyborem sal konferencyjnych, jeden pięciogwiazdkowy, a także jeden dwugwiazdkowy. Na rynku działają duże sieci hotelowe np. Best Western, Accor Hotels, oraz Campanile. W 2012 roku według danych GUS działalność prowadził jeden hotel pięciogwiazdkowy, pięć czterogwiazdkowych, trzy trzygwiazdkowe, cztery dwugwiazdkowe, dwa jednogwiazdkowe. Ponadto dwa hotele były w trakcie kategoryzacji. W Katowicach do dyspozycji turystów są także dwa obiekty z kategorii innych obiektów hotelowych, jedno szkolne schronisko młodzieżowe i jeden kemping.

Szlak Zabytków Techniki

Najbardziej znanym produktem turystycznym Katowic jest Szlak Zabytków Techniki. Ważną imprezą dotyczącą Szlaku Zabytków Techniki jest Industriada, która odbywa się na początku czerwca i każdy z zabytków ma swój harmonogram wydarzeń: specjalne konkursy, koncerty happeningi, wystawy i warsztaty. Na terenie Katowic są tylko trzy zabytki z tego szlaku: Galeria Szyb Wilson, Osiedle Giszowiec i Osiedle Nikiszowiec. Galerię Szyb Wilson znajdziemy tuż przy Nikiszowcu i znajduje się w szybie dawnej kopalni „Wieczorek”, którego projekt, tak jak z resztą obu osiedli, wykonali Emil i Georg Zillmannowie z Charlottenburga. Czytaj dalej →

Zwykły wpis
MiASTA I TURYSTYKA, RANKINGI

W kolejce po miejski rower

Piotr Zmyślony | 20 sierpnia 2014

Cel rewolucji rowerowej, jaka opanowuje miasta na całym świecie, jest czysto ekonomiczny – oszczędność czasu i pieniędzy w odniesieniu do każdego mieszkańca oraz całych miejskich gospodarek. Kluczem do osiągnięcia celu jest umasowienie – im więcej rowerów, tym większy zasięg rewolucji. Poziom umasowienia można łatwo wyliczyć, obliczając długość potencjalnej kolejki mieszkańców chcących wypożyczyć rower miejski. Na tej podstawie widać, w których miastach trwa rewolucja rowerowa, a w których ją się tylko markuje.

Dopiero porównanie liczby dostępnych rowerów z liczbą mieszkańców wskazuje na zakres publicznej rewolucji rowerowej i pozwala porównać ze sobą miasta, w których trwa boom rowerowy, dzieląc je przy okazji na przywódców, naśladowców oraz fałszywych rewolucjonistów. Albo inaczej – miasta zachęcające i zniechęcające do jazdy na rowerze. W efekcie powstaje wskaźnik, którego możemy nazwać kolejką po miejski rower. Wyobraźcie sobie, w jak długiej kolejce musieliby stać mieszkańcy, gdyby wszyscy naraz chcieliby skorzystać z publicznej wypożyczalni.

kolejka-rower

Na infografice pokazane są te same miasta, które zawierała infografika z poprzedniego wpisu. Ich kolejność wynika z długości hipotetycznej kolejki, którą otrzymano dzieląc liczbę mieszkańców danego miasta (w granicach administracyjnych miast, zaczerpniętą ze statystyk ONZ) przez liczbę rowerów dostępnych w systemie (źródła w poprzedniej notce).  Czytaj dalej →

Zwykły wpis
MiASTA I TURYSTYKA

Systemy rowerów miejskich w Polsce i na świecie – porównanie

Piotr Zmyślony | 18 sierpnia 2014

W miastach na całym świecie trwa rowerowa rewolucja. Właśnie padają ostatnie bastiony oporu – metropolie północnoamerykańskie. Rewolucja ma charakter transportowy, nie rekreacyjny. Ofiarą publicznych rowerów ma być samochód, kiedyś oznaka wygody i prestiżu, teraz symbol miejskiego zacofania i marnotrawstwa przestrzeni, czasu i energii. Jej narzędziem są publiczne, bezobsługowe, sieciowe wypożyczalnie rowerów. Polskie miasta dołączyły lub właśnie dołączają do rowerowego wyścigu zbrojeń. Na razie z różnym skutkiem. 

Systemy rowerów miejskich to pomysł na rozwój miast, a może przede wszystkim na ich odkorkowanie. Okazało się, że same ścieżki, ułatwienia drogowe i parkingi, o których pisałem tutaj, nie wystarczą. Pierwsza wypożyczalnia powstała w latach 70. w Amsterdamie, w latach 90. rewolucja objęła Europę Zachodnią (miasta brytyjskie, holenderskie i skandynawskie), obecnie gorączką rowerową zarażony jest cały świat, a Shaheen, Guzman i Zhang piszą o czwartej, multimodalnej generacji systemów. Rowery publiczne w ilościach cztero-, a nawet pięciocyfrowych wystawiają miasta chińskie, południowoamerykańskie, australijskie oraz – o czym już wspomniałem, ale w co trudno uwierzyć, tam przecież samochód to ikona kultury – w Stanach Zjednoczonych (spójrzcie na listę utworzonych i planowanych wypożyczalni).

Guzman, Shaheen i Zhang (2010) wymieniają korzyści z wykorzystywania systemów rowerów miejskich: użytkownicy mają większą możliwość przemieszczania się i większą dostępność obszarów niż poruszający się samochodami, opłaty związane z korzystaniem z rowerów są relatywnie niskie, opłaty wprowadzenia i obsługi systemu są niższe w porównaniu do innych środków komunikacji, mniejsza kongestia i emisja spalin, wzrost stopnia użytkowania komunikacji miejskiej, w tym autobusów, tramwajów, metra i pociągów, korzyści zdrowotne, zwiększenie świadomości ekologicznej.

Największymi potentatami rowerów publicznych są dwa chińskie miasta – Wuhan oraz Hangzhou, w których liczba rowerów jest obłędna (patrz infografika poniżej). W Europie liderem rewolucji jest Paryż z 20 tysiącami rowerów, za nim są Londyn (8 tysięcy) i Barcelona (6 tysięcy). Wielkie systemy rowerowe oferuje od niedawna Nowy Jork, Montreal, Meksyk i Waszyngton (ale nie zapominajmy, że lista zawiera tylko wybrane największe systemy rowerów publicznych).


systemy rowerów miejskich

Czytaj dalej →

Zwykły wpis