
Znów się zaraz zacznie, znów świetny plakat, znów Jean-Luc Godard, tym razem „Szalony Piotruś” Belmondo całuje Annę Karinę. Poza tym znów ci, których filmów nie mogę się doczekać. Czytaj dalej

Znów się zaraz zacznie, znów świetny plakat, znów Jean-Luc Godard, tym razem „Szalony Piotruś” Belmondo całuje Annę Karinę. Poza tym znów ci, których filmów nie mogę się doczekać. Czytaj dalej
Robert Bęben, Teresa Buczak, Jarosław Górski, Magdalena Kachniewska, Adam Mikołajczyk, Bartłomiej Walas, Piotr Zmyślony
Wprowadzenie
Diagnoza stanu turystyki w m.st. Warszawie w 2017 r. (dalej: Diagnoza) jest opracowaniem służącym ocenie aktualnego stanu turystyki m.st. Warszawy, w oparciu o istniejące badania i analizy dotyczące wielu powiązanych zagadnień odnoszących się tak do popytowej, jak i podażowej strony funkcjonowania rynku turystycznego w Warszawie. W toku prac nad Diagnozą przeprowadzono cykl indywidualnych wywiadów pogłębionych z dyrekcją Biura Rozwoju Gospodarczego Urzędu m.st. Warszawy, Stołecznego Biura Turystyki, Warszawskiej Organizacji Turystycznej i Mazowieckiej Regionalnej Organizacji Turystycznej. Wnioski z prac analitycznych i diagnostycznych były również konsultowane z interesariuszami warszawskiej turystyki (w tym z branżą turystyczną) podczas dwóch warsztatów. Czytaj dalej

Był największym turystą, wędrowcem i podróżnikiem na świecie. Niedoścignionym, zwiedzał czasoprzestrzeń, którą sam odtworzył w swoim nieskrępowanym umyśle i do której – jednosobowe społeczne biuro podróży naukowej – zaprosił innych.
Wielokrotnie zawstydzał blogerów podróżnicznych, bo był tam, gdzie wielu nie wytarczyło myśli, żeby dotrzeć. Zwiedził czas i miejsce Wielkiego Wybuchu – spacerował ponieskończonej krzywiźnie, później mówił, że to nic nadzwyczajnego, można jej nawet nie zauważyć, a za (a raczej przed) nią niczego nie ma, bo wszystko się zakrzywia. Nudy jak na biegunie ziemskim, żadnej osobliwości. Czytaj dalej

W ostatnich latach narasta problem niezrównoważonego rozwoju turystyki w miastach historycznych. Ich oferta turystyczna oparta jest na dziedzictwie, a więc zasobie, który udostępniać i prezentować należy równie mocno, jak chronić i zabezpieczać. Ten paradoks zarządzania turystyką dziedzictwa nabiera dodatkowego znaczenia w kontekście zmian podaży turystycznej wywołanej globalizacją. Czytaj dalej
Piotr Zmyślony, Krzysztof Borodako
Abstract: For many years exhibition industry has developed dynamically noting fluctuations and reacts to external influences. The aim of the paper is to examine quantitative and qualitative changes in Polish exhibition industry in the context of global changes. The analysis of the available data confirms that the industry has grown and changed within the past 10 years. The strong oligopolistic dominance of Poznań, Kielce, Cracow, Warsaw, and Lublin centres was identified. The market has been driven by the demand of visitors with strong support of the stable number of exhibitors. The relative decline of B2B exhibitions’ market share and simultaneous increasing popularity of B2C and mixed events, especially those dedicated to leisure, hobby and entertainment, were also identified. Czytaj dalej

Przykład programowania strategicznego agencji London & Parters pozwala sformułować dwa wnioski. Po pierwsze, im większe miasto, tym bardziej w tworzeniu przewagi konkurencyjnej istotna jest turystyka biznesowa, a nie turystyka czasu wolnego, natomiast DMO zmienia się w convention bureau z elementami turystyki kulturowej i rozrywkowej. Po drugie, im większe miasto, tym bardziej cele rozwoju turystyki oraz branży spotkań nie powinny skupiać się na tych dwóch obszarach, ale wpisywać się w całościową strategię miasta. Aby z tych dwóch wniosków uczynić praktykę, potrzebne jest jednak nieskrępowane działanie, czyli niezależność instytucjonalna DMO. Czytaj dalej
Na citylightach polskich miast 2017 rok kończy się równie spektakularnie, jak się zaczął – wystawą plakatów uświetniających rok rzeki Wisły. Ma szczęście ta Wisła. To dwunastomiesięczny kawał dobrej sztuki. Prezentowanej punktowo, bo w wiatach przystankowych. Dawkowanej wielokrotnie, ale najwyżej kilkuminutowo – tyle zwykle czeka się na tramwaj lub autobus.
